Nareszcie! Przełamanie PGE Skry Bełchatów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nareszcie! Przełamanie PGE Skry Bełchatów - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPGE Skra Bełchatów grała o przełamanie. Przez cztery ostatnie spotkania bełchatowianie nie byli w stanie zwyciężyć. Ostatni mecz, który wygrali odbył się w Pucharze CEV. Skra mierzyła się z Dynamo Apeldroon. - Katastrofa, to dobre słowo.

PGE Skra Bełchatów grała o przełamanie. Przez cztery ostatnie spotkania bełchatowianie nie byli w stanie zwyciężyć. Ostatni mecz, który wygrali odbył się w Pucharze CEV. Skra mierzyła się z Dynamo Apeldroon.

- Katastrofa, to dobre słowo. Wstydliwe jest to, co ostatnio pokazujemy na boisku.  Mam nadzieję, że sztab szkoleniowy znajdzie rozwiązanie tego problemu, bo nie jest łatwo wychodzić na boisko i przegrywać ostatnio niemal wszystko.  Przed nami kolejne mecze  i musimy zrobić wszystko, by być w dobrej pozycji przed Pucharem Polski i potem mam nadzieję play-off. Aktualnie mam w sobie tylko negatywne emocje. Jesteśmy na katastrofalnej pozycji w tabeli, na co którą moim z daniem nie zasługujemy jeżeli spojrzymy, kto u nas gra, na reputację klubu. Musimy się wziąć do pracy i poprawić. Mamy problemy praktycznie w każdym aspekcie gry - mówił Aleksandar Atanasjiević, atakujący Skry.

Pięć setów i przełamanie PGE Skry Bełchatów

Bełchatowianie w Europie znowu poradzili sobie dobrze. W pierwszej partii, dzięki dobremu początkowi zdobyli najpierw cztery, potem trzy punkty seriami. Jak zwykle, to duża zasługa środkowych - Karola Kłosa i Mateusza Bieńka, którzy w tym momencie są najważniejszymi zawodnikami PGE Skry. Podobnie było w drugim secie, w którym drużyna z Bełchatowa po tym jak było 19:19, pod koniec zdołała zdobyć przewagę, którą utrzymała do końca.

Niestety, kolejne sety nie potoczyły się po myśli bełchatowian. W trzeciej odsłonie gry walczyli z Francuzami punkt za punkt do 20:20. Później Jan Gałabow zdobył trzy punkty z rzędu i Skra przegrała. Do rozstrzygnięcia rywalizacji potrzebny był tie-break, chociaż w czwartym secie bełchatowianie dzielnie walczyli. Przegrywali 12:16, a zdołali wyrównać i nawet wyjść na jednopunktowe prowadzenie. W końcówce nieznacznie lepsi okazali się Francuzi. W tie-breaku, Skra zdobyła ósmy punkt, po którym zmieniane są strony jako pierwsza. Bełchatowianie pewnie dokończyli piątą partię i wygrali 3:2.

PGE Skra Bełchatów - Chaumont 3:2 (25:23, 25:23, 22:25, 23:25, 15:10)

PGE Skra Bełchatów: Łomacz, Kooy, Bieniek, Atanasjiević, Kłos, Lanza, Piechocki (libero)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo