Stawką meczu Orła Łódź z Aforti Startem Gniezno było szóste miejsce w tabeli. Gospodarze pokazali, że to oni byli lepszą drużyną.
W ostatnim meczu ligowym w tym sezonie Orzeł zmierzył się z Aforti Startem Gniezno. I wygrał wyraźnie, po bardzo efektownym występie, który był doskonałą reklamą żużla. Choć wynik wskazuje na wyraźną przewagę gospodarzy, którzy przegrali tylko jeden wyścig, emocji było bardzo dużo, a na torze trwała wyrównana walka.
W Orle bardzo dobrze pojechali Brady Kurtz i Aleksandr Łoktajew, a wspomagał ich Luke Becker. Ta trójka była liderami, jednak w zespole nie było słabego punktu, ponieważ wkład w sukces mieli młodzieżowcy: Aleksander Grygolec i Jakub Sroka.
Łodzianie wygrali cztery pierwsze biegi, w tym pierwszy 5:1 (Łoktajew przed Norbertem Kościuchem). Było to jedyne podwójne zwycięstwo w spotkaniu, co pokazuje, jak było zacięte. Wiele razy można było zobaczyć zaciętą walkę na dystansie, a kibice bili brawo na stojąco Kurtzowi i Nowakowi za fantastyczne ataki zakończone powodzeniem.
Ukoronowaniem był ostatni bieg, w którym Kurtz na pierwszym wirażu był za parą Jakobsen-Kildemand, jednak potrafił ich wyprzedzić, dzięki czemu Orzeł zremisował 3:3.
To był ostatni mecz ligowy Orła w tym sezonie. Drużyna zakończyła rozgrywki na szóstym miejscu. Kibiców żużla czekają jeszcze wielkie emocje w pierwszy weekend września, kiedy na łódzkiej Moto Arenie rozgrany zostanie Mecz Narodów.
Orzeł Łódź – Aforti Start Gniezno 52:38
Orzeł: Kurtz 13, Łoktajews 12, Becker 10, Nowak 8, Kościuch 4, Grygolec 3, Sroka 2
Start: Jakobsen 10, Lahti, Kildemand, Fajfer po 7, Suchecki 4, Czapla 3, Szwacher 0