Reklama
Reklama

Orzeł wygrywa drugi mecz w sezonie

Czas 2 min czytania
Orzeł wygrywa drugi mecz w sezonie

Orzeł Łódź pokonał Wybrzeże Gdańsk na Moto Arenie w Łodzi (fot. Marian Zubrzycki)

Pierwszy w tym roku mecz na Moto Arenie w Łodzi przyniósł zebranym kibicom sporo emocji. Orzeł Łódź potwierdził wysoką formę, którą zaprezentował w ubiegły weekend, chociaż zespół z Rybnika tanio skóry nie sprzedał.

Mecz Orzeł – ROW miał pierwotnie odbyć się 9 kwietnia, ale został odwołany ze względu na kiepski stan toru. W piątek tor nie prezentował się dużo lepiej, ale mimo to sędziowie postanowili, że mecz się odbędzie.

Reklama

Orzeł przystępował do spotkania z ROW-em po bardzo przekonującym zwycięstwie ze Startem Gniezno. Trener łódzkiego zespołu studził jednak gorące głowy, twierdząc, że świetny wynik z Gniezna nie oznacza, że w piątek zwycięstwo łódzkiej ekipie przyjdzie równie łatwo. I wiedział, co mówi.

Orzeł uciekał, ROW gonił

Mecz zaczął się od biegu na remis, który wygrał Patryk Wojdyło (ROW), chociaż przez cztery okrążenia mocno naciskał go Luke Becker. Chwilę później doskonale pojechali młodzieżowcy Orła, którzy przywieźli pięć punktów i wyprowadzili Orła na prowadzenie 8:4.

Reklama

Dwa kolejne wyścigi zakończyły się jednak wygranymi gości (najpierw 4:2, a później 5:1). I to mimo że zespół Orła reprezentowali m.in. Brady Kurtz i Norbert Kościuch, czyli dwaj czołowi żużlowcy łódzkiej ekipy.

Po przerwie na kosmetykę toru lepiej zaczęli się spisywać gospodarze, którzy wygrali trzy biegi z rzędu (jeden 5:1 i dwa 4:2) i prowadzili w całym meczu 24:18. Radość zgromadzonych kibiców szybko stłumił duet Zengota – Lyager, który podwójnie wygrał ósmy bieg i zrobiło się 25:23. Łodzianie nie dali się jednak dogonić gościom za sprawą bardzo dobrej postawy Iversena i Nowaka w biegu numer 10, po którym Orzeł ponownie prowadził sześcioma punktami (33:27).

Reklama

Końcówka należała do Orła

Po kolejnych trzech biegach wiadomo już było, że to Orzeł wygra mecz. Zadecydowały o tym wygrane w biegach nr 12 (4:2) i 13 (5:1). Szczególnie pasjonujący był trzynasty wyścig, bo po starcie to rybniczanie prowadzili, ale kapitalna postawa Kurtza i Kościucha na dystansie pozwoliła im wyprzedzić rywali i zagwarantować zwycięstwo Orła.

Reklama

W biegach nominowanych Orzeł utrzymał swoją przewagę i ostatecznie wygrał 51:39. Kolejny mecz łodzianie pojadą już w sobotę 23 kwietnia. Na swoim torze podejmą Polonię Bydgoszcz.

Orzeł Łódź – ROW Rybnik 51:39

Orzeł: Luke Becker (6+1), Norbert Kościuch (6+2), Niels Kristian Iversen (11+2), Marcin Nowak (10+2), Brady Kurtz (10), Aleksander Grygolec (3+1), Mateusz Dul (5), Nikodem Bartoch (-)
ROW: Patryk Wojdyło (7), Krystian Pieszczek (6), Grzegorz Zengota (6), Andreas Lyager (16+1), Paweł Trześniewski (3+1), Kacper Tkocz (0)

Reklama

Żużel

KŻ Orzeł ŁódźOrzeł Łódź

Komentowanie zablokowane

Reklama