Dominik Kun był bohaterem meczu Wisły Płock z Piastem Gliwice.
Beniaminek z Płocka to póki co rewelacja początku rozgrywek. Nafciarze wygrali wszystkie trzy mecze. W piątek pokonali u siebie Piast Gliwice 2:0. Nie byłoby tej wygranej bez Dominika Kuna. Były widzewiak był bohaterem swojej drużyny i całego spotkania.
W 44. minucie Kun popisał się pięknym dośrodkowanie i Wisłę strzałem głową na prowadzenie wyprowadził Jime.
Już po przerwie, w 61. minucie, Kun uderzył na bramkę Piasta, piłka odbiła się od poprzeczki, trafiła w plecy Frantiska Placha i wpadła do siatki. Gol zostanie zapewne zaliczony bramkarzowi Piasta, ale to Kun był bohaterem te akcji i bardzo szkoda, że zabrano mu tego gola. W przeszłości w podobnej sytuacji był Bartłomiej Pawłowski, który pokonał Placha strzałem z rzutu wolnego, wtedy też piłka trafiła w poprzeczkę, a następnie w gracza Piasta.
Kun miał duży wkład w awans Wisły do PKO BP Ekstraklasy i od początku sezonu gra w pierwszym składzie.
Przypomnijmy, że 32-latek odszedł z Widzewa po sezonie 2023/2024, nie przedłużono z nim wtedy kontraktu. Pan Dominik grał w czerwono-biało-czerwonych barwach przez cztery sezony. To jego gol przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała dał Widzewowi awans do ekstraklasy, a jego trafienie przeciwko Miedzi Legnica utrzymanie. Przygodę z łódzką drużyną też zakończył strzeleniem bramki, tym razem Radomiakowi.
W drugim piątkowym meczu 3. kolejki PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin zremisowało z Koroną Kielce 1:1.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.