Tejan obraził się na ŁKS. W innych klubach też go nie chcą

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tejan obraził się na ŁKS. W innych klubach też go nie chcą - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaCo dalej z napastnikiem ŁKS-u? Kay Tejan jest szalony. I tak jak na boisku jego zachowanie czasem przynosiło pozytywny skutek, tak poza nim najczęściej było destrukcyjne. Przypomnijmy kilka odpałów Holendra, któremu wydaje się, że jest Jamajczykiem.

Co dalej z napastnikiem ŁKS-u?

Kay Tejan jest szalony. I tak jak na boisku jego zachowanie czasem przynosiło pozytywny skutek, tak poza nim najczęściej było destrukcyjne. Przypomnijmy kilka odpałów Holendra, któremu wydaje się, że jest Jamajczykiem.

Tejan jest szalony. Nie tylko na boisku

Gdy dołączył do ŁKS-u z dużym zapałem lajkował na Twitterze fragmenty z filmów porno. Po tym jak przesadził i jego tablica składała się wyłącznie z filmów dla dorosłych, na chwilę się opanował. A potem lajkował na Twitterze wpisy obrażające szefów pionu sportowego ŁKS-u. Tym razem wymyślił sprytną wymówkę. Jego profil mieli zaatakować tureccy hakerzy.

Po przegranych 0:2 derbach Łodzi napastnik pojechał ze stadionu Króla prosto do McDonalda na Teofilowie. Na oczach wściekłych fanów zajadał się niezdrowym jedzeniem. Za to w dniu, gdy jego koledzy rywalizowali w Pucharze Polski, Tejan prowadził na Twitchu transmisję z grania w FIFĘ i Call of Duty.

W szatni też zachowywał się dziwnie. Sygnały o tym, że wprowadza toksyczną atmosferę, dochodziły do nas już na początku sezonu. Chyba niewiele się zmieniło, bo z tego co słyszymy w Woli Chorzelowskiej, na zgrupowaniu piłkarzy ŁKS-u nikt za nim nie tęskni.

- Nie wiążemy z nim żadnych nadziei - mówi nam ważny działacz ŁKS-u.

Holender obraził się na ŁKS

Obie strony dążyły do rozstania. Najpierw napastnikiem interesował się Raków Częstochowa. Wszystko było gotowe i Tejan mógł walczyć o najwyższe cele w ekstraklasie, ale coś mu nie pasowało i wrócił do Łodzi. Później była oferta z Grecji. I znowu Tejanowi coś nie pasowało.

W końcu musiał wrócić do ŁKS-u, który wznowił treningi. Nie jest tajemnicą, że napastnik nie prowadzi się zdrowo i po kilku tygodniach, które spędził na poszukiwaniu nowego pracodawcy, miał ogromne zaległości. Dlatego, pion sportowy zadecydował, że przygotowania rozpocznie w drugoligowych rezerwach.

Ale to był zbyt duży cios, dla "pana piłkarza", który w poprzednim sezonie strzelił siedem goli i zrzucił ŁKS z ekstraklasy. Tejan zareagował w swoim, czyli durnym stylu. Obraził się i na dowód, że ma żal do dwukrotnych mistrzów Polski skasował z instagrama... wszystkie zdjęcia w koszulce ŁKS-u. Po tym ciosie łodzianie już się chyba nie podniosą.

Nie wiadomo co dalej, bo w ŁKS-ie nie chcą Holendra, ale nie mogą pozwolić sobie na to, żeby zawodnik, któremu wypłacają pensję, jeździł sobie po świecie i jadł hamburgery. Być może znajdzie się chętny, bo za Tejana trzeba zapłacić 200 tys. euro. Może w nowym miejscu 27-letni napastnik wreszcie się ogarnie?

AKTUALIZACJA

Po tym jak ukazał się nasz tekst, Tejan pochwalił się zdjęcia i filmami z treningu. Ale... nie w ŁKS-ie. Napastnik w czerwcu trenował w akademii Genero Zeefuika. To szkółka, która na zajęcia przyjmuje dzieci w wieku od czterech do 12 lat.

Na środowe zajęcia na Minerskiej przyszedł.

- Kay brał wczoraj udział w obu jednostkach treningowych drużyny rezerw - poinformował Robert Graf.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo