PGE Skra Bełchatów bez finału i Taylora Sandera

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE Skra Bełchatów bez finału i Taylora Sandera - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE Skra Bełchatów nie potrafiła drugi raz zagrać tak jak w środę, przegrała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i nie zagra w finale PlusLigi. Żeby pokonać ZAKSĘ, wszyscy siatkarze PGE Skry powinni zagrać na swoim najwyższym poziomie. Tak jak to było w środę w Bełchatowie. W tym sezonie jednak nie zdarzyło się, by drużyna potrafiła dłużej utrzymać wysoki poziom. Potwierdziło się to w półfinale. Pierwszy set był wyrównany.

PGE Skra Bełchatów nie potrafiła drugi raz zagrać tak jak w środę, przegrała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i nie zagra w finale PlusLigi.

Żeby pokonać ZAKSĘ, wszyscy siatkarze PGE Skry powinni zagrać na swoim najwyższym poziomie. Tak jak to było w środę w Bełchatowie. W tym sezonie jednak nie zdarzyło się, by drużyna potrafiła dłużej utrzymać wysoki poziom. Potwierdziło się to w półfinale.

Pierwszy set był wyrównany. ZAKSA odskakiwała na dwa, trzy punkty, ale PGE Skra odrabiała straty, przede wszystkim dzięki serwom. Do emocjonującej końcówki jednak nie doszło, bo sędzia odgwizdał nieczyste odbicie Grzegorza Łomacza. - Zaczęli grać sędziowie - skomentował wydarzenie Ryszard Bosek, mistrz olimpijski.

Rozwiń

Gospodarze nakręcili się i zaczęli dominować. Nie grali na swoim najwyższym poziomie, jednak w PGE Skrze było za wiele słabych punktów. Przede wszystkim zabrakło lidera w ataku. Duszan Petković miał gorszy dzień, ale i tak atakował z ponad 50-procentową skutecznością. Brakowało mu wsparcia u Taylora Sandera, a zwłaszcza Milada Ebadipoura. Irańczyk zbijał 17 razy, zdobywając 4 punkty. To wynik nawet nie słaby, a katastrofalny.

Na nic zdało się dobre przyjęcie zagrywki, skoro na skrzydłach, tam gdzie wygrywa się mecze, PGE Skra była bardzo słaba. Gdy na początku trzeciego seta kontuzji skręcenia stawy skokowego doznał Sander, stało się jasne, że nawet niewielkie szanse na odrobienie strat.

W finale ZAKSA zmierzy się z Jastrzębskim Węglem, a PGE Skra w meczu o brązowy medal zagra z Vervą Warszawa. Pierwsze mecze już w środę w Kędzierzynie-Koźlu i Bełchatowie.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PGE Skra Bełchatów 3:0 (25:23, 25:19, 25:21)

ZAKSA: Toniutti 2, Śliwka 12, Kochanowski 4, Kaczmarek 13, Semeniuk 12, Smith 3, Staszewski (libero) oraz Kluth

PGE Skra: Łomacz, Sander 5, Bieniek 8, Petković 18, Ebadipour 7, Kłos 4, Piechocki (libero) oraz Filipiak 1, Huber, Sawicki 3, Mitić

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo