PGE Skra Bełchatów blisko awansu w Lidze Mistrzów. Ale było ciężko...

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE Skra Bełchatów blisko awansu w Lidze Mistrzów. Ale było ciężko... - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
SiatkówkaPGE Skra Bełchatów zakończyła rozgrywki grupowe z 13 punktami i ma dużą szansę na grę w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. W drugim turnieju grupy A, rozgrywanym w hali Energia, PGE Skra odniosła dwa planowe zwycięstwa, jednak ważny był punkt (za porażkę 2:3) w spotkaniu z niepokonana ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. I to właśnie w pierwszym meczu bełchatowianie zagrali najlepiej. W dwóch kolejnych, mimo że byli zdecydowanymi faworytami, wystawili swoich fanów na próbę nerwów. W środę nie spisali się zmiennicy, przegrywając seta z najsłabszym w grupie Lindemans Aalst, a w czwartek PGE Skrę mocno postraszyło Fenerbahce Stambuł.

PGE Skra Bełchatów zakończyła rozgrywki grupowe z 13 punktami i ma dużą szansę na grę w fazie pucharowej Ligi Mistrzów.

W drugim turnieju grupy A, rozgrywanym w hali Energia, PGE Skra odniosła dwa planowe zwycięstwa, jednak ważny był punkt (za porażkę 2:3) w spotkaniu z niepokonana ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. I to właśnie w pierwszym meczu bełchatowianie zagrali najlepiej. W dwóch kolejnych, mimo że byli zdecydowanymi faworytami, wystawili swoich fanów na próbę nerwów.

W środę nie spisali się zmiennicy, przegrywając seta z najsłabszym w grupie Lindemans Aalst, a w czwartek PGE Skrę mocno postraszyło Fenerbahce Stambuł. Mistrz Turcji zaczął świetnie, a po drugiej stronie siatki jakości nie było. Gospodarze mieli gigantyczne kłopoty ze skończeniem ataków - z 37 prób zdobyli tylko 13 punktów.

PGE Skra pod ścianą

Kolejna przegrana partia wiązała się z drastycznym zmniejszeniem szans na awans do kolejnej rundy Ligi Mistrzów, bo - przypomnijmy - tylko dwa z pięciu zespołów z drugich miejsc uzyska kwalifikację. Obudził się jednak Duszan Petković, wspierając Taylora Sandera, który nie grał tak, jak potrafi, jednak wyróżniał się. Przede wszystkim jednak bełchatowianie poprawili zagrywkę, a brylował w tym elemencie Mateusz Bieniek.

Serb, który w pierwszym secie nie potrafił się przez blok, zdobywał punkt za punktem, bardzo dobrze działał też bełchatowski blok. I tak już zostało do końca spotkania, w którym PGE Skra nie grała bardzo dobrze, ale dobra postawa wystarczyła na wyraźną przewagę.

W czwartej partii Fenerbahce było już jak PGE Skra w pierwszym - jego zawodnicy nie mogli przebić się przez blok (w całym meczu 15:3), a jak już się udało, to gospodarze świetnie bronili. Mecz zakończył skuteczny Petković. Teraz bełchatowska drużyna musi czekać na wyniki z innych grup, które swoje mecze rozegrają w lutym. W poniedziałek w swojej hali podejmą w PlusLidze Ślepsk Malow Suwałki.

PGE Skra Bełchatów - Fenerbahce Stambuł 3:1 (22:25, 20:25, 18:25, 20:25)

PGE Skra: Łomacz 1, Sander 23, Bieniek 11, Petković 19, Ebadipour 14, Kłos 8, Piechocki (libero) oraz Mitić

Fenerbahce: Kiyak 3, Hoag 11, Vigrass 7, Toy 17, Hidalgo Oliva 19, Batur 3, Yesilbudak (libero) oraz Peksen, Nwachukwu, Karatas (libero)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo