PGE Skra Bełchatów. Co z Mateuszem Bieńkiem?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

PGE Skra Bełchatów. Co z Mateuszem Bieńkiem? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Siatkówka Mateusz Bieniek, środkowy PGE Skry Bełchatów, jest jednym z najważniejszych zawodników drużyny walczącej o mistrzostwo Polski. W tym sezonie zdobył już ponad 350 punktów i posłał kilkadziesiąt asów serwisowych. Obok Aleksandara Atanasijevica był najważniejszym zawodnikiem Skry w ćwierćfinale mistrzostw Polski. Uraz środkowego nie tak groźny jak się wydawało Niestety w trzecim meczu z Indykpolem AZS Olsztyn środkowy upadł tak niefortunnie, że doznał kontuzji. Chociaż wstał i kontynuował grę, po kilku minutach musiał być zmieniony.

Mateusz Bieniek, środkowy PGE Skry Bełchatów, jest jednym z najważniejszych zawodników drużyny walczącej o mistrzostwo Polski. W tym sezonie zdobył już ponad 350 punktów i posłał kilkadziesiąt asów serwisowych. Obok Aleksandara Atanasijevica był najważniejszym zawodnikiem Skry w ćwierćfinale mistrzostw Polski.

Uraz środkowego nie tak groźny jak się wydawało

Niestety w trzecim meczu z Indykpolem AZS Olsztyn środkowy upadł tak niefortunnie, że doznał kontuzji. Chociaż wstał i kontynuował grę, po kilku minutach musiał być zmieniony.

Na szczęście nie potwierdziły się najgorsze diagnozy. Według naszych informacji Bieniek ma mocno zbite żebra, ale nie są pęknięte. Prawdopodobnie będzie mógł wziąć udział w półfinale. Pierwszy z nich odbędzie się 23 kwietnia. Rywalem PGE Skry będzie Jastrzębski Węgiel.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo