Andrzej Michalczuk: Chciałbym, żeby Widzew grał równiej
Opublikowano:
Autor: Piotr Grymm

Piłkarze Widzewa pokonali w miniony weekend Legię Warszawa. Dla łódzkiego klubu było to pierwsze zwycięstwo nad legionistami od 24 lat, gdy piłkarzem Widzewa był jeszcze m.in. Andrzej Michalczuk. Właśnie z nim udało nam się porozmawiać o ostatniej wygranej czerwono-biało-czerwonych.
Zwycięstwo z Legią doda piłkarzom Widzewa pewności siebie?
Widzew w niedzielę 10 marca pokonał Legię po raz pierwszy od 24 lat. Poprzednio udało się to w 2000 roku,
- Dla Widzewa mecze z ŁKS-em i Legią zawsze były najważniejsze. Tak było, jest i będzie. Dlatego wygrana z Legią to ważna rzecz dla tego klubu. Widzewowi są bardzo potrzebne punkty, a takie zwycięstwo powinno tylko uskrzydlić chłopaków, którzy z każdym kolejnym meczem powinni grać coraz lepiej. Zawodnicy Widzewa bardziej teraz uwierzą w swoje możliwości - powiedział Andrzej Michalczuk.
Andrzej Michalczuk zdradził, że z jednej strony był zaskoczony tak długim oczekiwaniem na kolejny triumf Widzewa nad Legią, ale z drugiej zdaje sobie sprawę, że to jest piłka i takie rzeczy mogą się zdarzać. Były piłkarz przypomniał, że Widzew nie rywalizował z Legią co roku i nie zawsze miał szansę na pokonanie klubu ze stolicy.
- Byłem zaskoczony, ale to jest tylko piłka. Takie rzeczy mogą się zdarzać. Trzeba pamiętać, że po drodze Widzew grał jeszcze w niższych ligach. Teraz wygrali i kto wie, może teraz Legia przez następne pięć lat nie będzie potrafiła wygrać z Widzewem. W piłce wszystko jest możliwe - mówił Michalczuk.
Zainteresował Cię ten tekst?
Zaloguj się i czytaj dalej
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE