Arcyważny mecz Widzewa. Jak zamiecie nowa miotła?

Opublikowano:
Autor:

Arcyważny mecz Widzewa. Jak zamiecie nowa miotła? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaO takich meczach zwykło się mówić, że są nie o 3, a o 6 punktów. Jeśli Widzew przegra z Radomiakiem, to zespół z Mazowsza go wyprzedzi, a strefa spadkowa najpewniej znów się przybliży. Liczy się więc tylko zwycięstwo. Ale jak wygrać, gdy ostatnio przegrywa się wszystko. Chociaż Radomiak w tabeli jest pod Widzewem, to nastroje w obu klubach są zgoła odmienne.

O takich meczach zwykło się mówić, że są nie o 3, a o 6 punktów. Jeśli Widzew przegra z Radomiakiem, to zespół z Mazowsza go wyprzedzi, a strefa spadkowa najpewniej znów się przybliży. Liczy się więc tylko zwycięstwo. Ale jak wygrać, gdy ostatnio przegrywa się wszystko.

Chociaż Radomiak w tabeli jest pod Widzewem, to nastroje w obu klubach są zgoła odmienne. Bo zespół z Radomia w ostatniej kolejce pokonała Legię Warszawa 3:1 i został Królem Mazowsza. Jeśli pójdzie za ciosem i pokona Widzew, to wyprzedzi go w tabeli. Bo do łódzkiej drużyny traci tylko dwa punkty.

Nastroje w Widzewie są za to fatalne. W tym roku drużynę Daniela Myśliwca dotkliwie pobiły Lech Poznań, który walczy o mistrzostwo, Śląsk Wrocław, czyli najgorszy zespół ligi, i marząca o dobiciu do czołówki Pogoń Szczecin. I drużyny Myśliwca już nie ma, po tym, jak szefowie klubu odsunęli trenera od prowadzenia pierwszej drużyny.

Widzew Czubaka wielką niewiadomą

Dzisiaj w Radomiu poprowadzi ją asystent Myśliwca Patryk Czubak. Zapewne będzie to jego jedyny w tym czasie mecz na trenerskiej ławce Widzewa. Występ jego drużyny to jedna wielka niewiadoma. Dopiero w piątkowy wieczór dowiemy się, w jakim składzie zagra, jakim systemem, taktyką. Czy będzie nastawiona ofensywnie, czy raczej schowa się za podwójną gardą. I czy widzewiacy w końcu ambitnie i z charakterem, bo i tego w ostatnim czasie brakowało. Ale Widzew ma problemy właściwie wszędzie. Dwa podstawowe, to fatalna gra defensywy, która przełożyła się na stratę aż 12 goli w czterech tegorocznych meczach. W ogóle w lidze Widzew stracił ich najwięcej (razem z Lechią Gdańsk po 37). Drugi problem to gra w ofensywie. Tylko dwie zdobyte bramki (jedna samobójcze) mówią same za siebie. W tym roku z widzewiaków do siatki rywali trafił tylko Samuel Kozlovsky.

A mecz Radomiakiem może być niezwykle ważny, bo zespół z Radomia też jest zagrożony spadkiem i potrzebuje bardzo punktów. Tak jak potrzebuje ich Widzew. Nad strefą spadkową ma już tylko 4 punkty przewagi, ostatnio wyprzedziła go Korona Kielce. Inni wkrótce mogą to zrobić.

Widzew wzmocniony w trzech formacjach

Na pewno w piątek Widzew będzie silniejszy niż ostatnio, bo do gry po pauzie za kartki wraca Kozlovsky, a to ważne ogniwo. Do dyspozycji trenera będzie też Lubomir Tupta, nowy napastnik w kadrze, oraz nowy pomocnik Szymon Czyż. Gotowy jest też oczywiście prawy obrońca Peter Therkildsen, a do zdrowia wrócił kolejny gracz na tę pozycję, czyli Marcel Krajewski. Jest więc w kim wybierać.

Ale i Radomiak ma kim straszyć. Z Legią z bardzo dobrej strony zaprezentował się zwłaszcza pochodzący z Angoli Capita. Do gry gotowy jest również nowy napastnik, reprezentant Azerbejdżanu Renat Dadashov.

Ale Widzew nie powinien się bać. Teraz tylko dobry skład, dobry pomysł na mecz i dobre wykonanie. Niby mało, a jednak bardzo dużo. Może zadziała efekt nowej miotły...

Radomiak Radom - Widzew Łódź, piątek godzina 18.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo