Minął rok od śmierci legendarnego trenera Widzewa. Obok stadionu będzie ulica Franciszka Smudy.
Legendarny trener zmarł rok temu. Z Widzewem sięgnął po dwa mistrzostwa Polski i awansował z nim do Ligi Mistrzów. To prowadzona przez Smudę drużyna dwa razy pokonała Legię Warszawa na jej stadionie, chociaż przegrywała. Mecze z 1996 i 1997 roku przeszły do historii polskiej ekstraklasy.
Po śmierci Franza Adam Pustelnik, wiceprezydent Łodzi, a prywatnie kibic Widzewa, zapowiedział, że wystąpi o nazwanie jednej z ulic obok stadionu imieniem legendarnego trenera.
Skoro minął rok od jego śmierci, to można to już formalnie zrobić.
Adam Pustelnik zapowiedział na portalu X, że został już złożony wniosek w tej sprawie.
"Tak jak obiecaliśmy, zgodnie z procedurami rok po śmierci legendarnego trenera Franciszka Smudy razem z Bartoszem Domaszewiczem i prezesem Widzewa Michałem Rydzem składamy wniosek o zmianę nazwy ulicy Tunelowej na Franciszka Smudy. To postać ważna nie tylko dla klubu, ale i dla miasta czy całego kraju" - napisał.
Wniosek trafi pod obrady rady miejskiej i - jest właściwie pewne - zostanie przegłosowany.
W okolicach Serca Łodzi jest już jedna ulica, która nosi imię legendy Widzewa. To ulica Włodzimierza Smolarka.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.