Bartłomiej Drągowski - 3
W 58. minucie instynktownie obronił mocny strzał, piłka wróciła jednak pod nogi innego piłkarza Pogoni - Karola Angielskiego i ten dokończył dzieła zniszczenia. Brawa więc za pierwszą interwencję Drągowskiego, drugiej nie było, bo bramkarz Widzewa nie miał szans. Więcej razy nie musiał ratować drużyny.
Carlos Isaac - 3-
Ciągnął do przodu, robił przewagę, ale wykończenie było słabe. Czy warto było płacić za niego milion euro na pół roku przed końcem kontraktu? Sami nie wiemy.
Stelios Andreou - 2+
Bardzo słabo wszedł w mecz, dwa, trzy razy się "obciął". Potem było lepiej.
Przemysław Wiśniewski - 3
Nie miał szans zablokować strzału Angielskiego. W innych sytuacjach robił, co do niego należało. Dobrze się ustawiał, przerywał akcje rywali. To wzmocnienie drużyny.
Christopher Cheng - 3-
Widać, że jest dobry technicznie, nie traci piłek, pomaga w ofensywie, ale... nic z tego w sumie nie wynika, co oczywiście nie jest jego winą, bo gra ofensywna Widzewa praktycznie nie istnieje.
Osman Bukari - 3
Chyba jego najlepszy występ w Widzewie. Naprawdę się starał, podejmował ryzyko, wchodził w pojedynki, albo - jak w samej końcówce - wykładał piłkę kolegom. Niestety z wykończeniem było słabo. I w przypadku strzałów Ghańczyka i kolegów.
Juljan Shehu - 1
Trudno na szybko napisać, czy miał jakieś udane zagranie. Może być tak, że nie. Schowany za rywalami, nie pod grą. Tak bywa, gdy nie czujesz się dobrze fizycznie. I chyba tak jest w przypadku piłkarza, który był liderem Widzewa. Na dzisiaj ławka, ale kto za niego?
Lukas Lerager - 3
Pracuś, do którego nie można mieć pretensji. Trochę go żal, bo gdyby miał przy sobie zawodników do gry w piłkę, to byłaby z niego jeszcze większa pociecha. A tak Duńczyk stara się za dwóch, walczy. Ale co on może bez wsparcia.
Fran Alvarez - 2
To jego pierwszy mecz w pierwszym składzie od listopada i było to widać aż nadto. Hiszpan się starał, ale w większości przypadków był po prostu bezradny. Nie widzieliśmy jego sprytu, błysku. Podawał niecelnie, tracił piłkę, faulował. Rzut rożny wybity na pierwszego rywala niemal po ziemi lepiej przemilczeć.
Emil Kornvig - 2+
Trudno stwierdzić, na jakiej Duńczyk grał pozycji. Jak zawsze dużo biegał, do tyłu, do przodu, aż do linii bocznej z jednej i drugiej strony. Nie wynikało z tego nic. Naliczały mu się tylko kilometry, ale to przecież nie maraton.
Sebastian Bergier - 1
Zmarnował dobrą okazję. Poza tym obijał się z obrońcami i od nich. Nie umiał przetrzymać piłki, nic wykreować. Oczywiście nie tylko on odpowiada za swój słaby występ. Napastnik żyje z podań, a jakie w pole karne dostał Bergier?
Angel Baena, Andi Zeqiri, Steve Kapuadi, Marcel Krajewski, Samuel Kozlovsky - grali zbyt krótko, by ich ocenić.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.