Błąd sędziego zabrał Widzewowi szansę na lepszy wynik?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Błąd sędziego zabrał Widzewowi szansę na lepszy wynik? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew przegrał z Pogonią 1:2, choć do przerwy prowadził 1:0. Dramat łodzian rozpoczął się tuż po zmianie stron, gdy już w 46. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego stracili bramkę na 1:1. Do tej sytuacji nie musiało jednak w ogóle dojść. Kontrowersyjny faul Widzewiaka Zaraz po wznowieniu gry prowadzący spotkanie w Szczecinie Tomasz Musiał podyktował rzut wolny dla Pogoni po starciu Luisa da Silvy z Efthýmisem Kouloúrisem.

Widzew przegrał z Pogonią 1:2, choć do przerwy prowadził 1:0. Dramat łodzian rozpoczął się tuż po zmianie stron, gdy już w 46. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego stracili bramkę na 1:1. Do tej sytuacji nie musiało jednak w ogóle dojść.

Kontrowersyjny faul Widzewiaka

Zaraz po wznowieniu gry prowadzący spotkanie w Szczecinie Tomasz Musiał podyktował rzut wolny dla Pogoni po starciu Luisa da Silvy z Efthýmisem Kouloúrisem. Zdaniem sędziego ten pierwszy, wyskakując do piłki, faulował walczącego o nią z poziomu murawy Greka. Powtórki nie dają jednoznacznej odpowiedzi czy interpretacja arbitra była słuszna. Wątpliwości wyrażali też niektórzy z obserwatorów spotkania Pogoń - Widzew.

Rozwiń

Sytuacja nie jest oczywista. W pierwszej chwili wejście Portugalczyka wyglądało na groźne, mogące zakończyć się trafieniem kolanem w głowę rywala, co widać na poniższych screenach z transmisji.

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Ostatecznie jednak do kontaktu nie doszło (kolejny screen poniżej). Inna sprawa, że Kouloúris upadł jednak na murawę, jak porażony piorunem, lub faktycznie przynajmniej kolanem przeciwnika, podczas gdy rzeczywiście dostał w ucho co najwyżej ręką przeciwnika.

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Decyzji arbiter nie zmienił, bo i nie miał ku temu podstaw. Gwizdnął na podstawie tego, co widział z pewnej odległości. Według przepisów gry w piłkę nożną w tej sytuacji nie można bowiem było zastosować wideowerifkacji. VAR wykorzystać można, zgodnie z aktualnymi Przepisami Gry, w sytuacjach:
- bramka/nie ma bramki,
- rzut karny/brak rzutu karnego,
- bezpośrednia czerwona kartka (nie dotyczy drugiego napomnienia),
- błędna identyfikacja przez sędziego zawodnika przewiniającej drużyny karanego napomnieniem lub wykluczeniem.

Niewykluczone, że gdyby Musiał mógł zobaczyć tę sytuację ponownie, podjąłby inną decyzję, choć zapewne tę, którą pozostawił w mocy może również obronić, gdyż wejście da Silvy wydawało się groźne. Na pewno było też bardziej dynamiczne niż zachowanie rywala. Odbyło na pewnej wysokości, więc obrona głowy może tu być naturalną argumentacją, zwłaszcza że defensor Widzewa jednak wskoczył na rywala, choć niektórzy sugerują tu zrobienie mu „stołka” przez Portowca.

Nie zmienia to faktu, że z tego rzutu wolnego gol paść nie powinien. Powtórki pokazują jak źle zachowała się cała defensywa Widzewa, a nawet więcej formacji, bo na skraju pola karnego łodzian dostępu do ich bramki broniło aż 9 zawodników. 3-4 z nich znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie późniejszego strzelca gola.

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Screen z meczu Pogoń - Widzew / źródło: canalplus.com

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo