Bohater ŁKS-u: "Po straconym golu mogliśmy tylko pogratulować rywalom"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bohater ŁKS-u: "Po straconym golu mogliśmy tylko pogratulować rywalom" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaChociaż ŁKS przegrywał odwrócił losy spotkania. Nie udałoby się bez Huseina Balicia. Austriak jest w Łodzi drugi miesiąc, a strzelił tyle samo goli co Kay Tejan. ŁKS nareszcie wygrał. Na zwycięstwo czekał pół roku.

Chociaż ŁKS przegrywał odwrócił losy spotkania. Nie udałoby się bez Huseina Balicia. Austriak jest w Łodzi drugi miesiąc, a strzelił tyle samo goli co Kay Tejan.

ŁKS nareszcie wygrał. Na zwycięstwo czekał pół roku. Ostatnio, w sierpniu pokonał Pogoń Szczecin. W marcu przed własną publicznością wygrał z Puszczą Niepołomice.

Nie udałoby się, gdyby nie Husein Balić. Austriak strzelił dwa gole. Po pięciu kolejkach, Balić ma tyle samo trafień co Kay Tejan, który w ŁKS-ie gra od lipca 2023 roku.

- Po raz kolejny zasłużyliśmy na zwycięstwo i nareszcie jej mamy. To były ciężkie chwile i długie oczekiwanie - powiedział po meczu Balić.

Bohater ŁKS-u: "Fani pomogli nam wygrać"

Chociaż na początku, kibice nie byli pod wrażeniem występu swoich ulubieńców, gdy ŁKS strzelił wyrównującego gola, zaczęli wspierać zespół z całych sił.

-Fani pomogli nam wygrać. Po stracie pierwszego gola, mogliśmy tylko powiedzieć rywalom: "gratulacje". To był trudny moment. Zaczynamy mecz i dostajemy gola roku. Z Koroną, Trejo strzela nam nie do obrony. Nie wiedziałem co fani krzyczą, ale zobaczyłem, że nasi polscy piłkarze poczuli presję. Cieszę się, że po straconym golu nadal nas wspierali - dodał Austriak.

ŁKS jest w trudnej sytuacji i raczej na pewno spadnie z ekstraklasy. Ale piłkarze nadal chcą dać fanom trochę radości. Trudno nie odnieść wrażenia, że podejście zawodników zmieniło się, gdy szkoleniowcem pierwszej drużyny został Marcin Matysiak.

- Najwięcej energii dostajemy w szatni. Mamy dobrą atmosferę, mimo, że nasze miejsce w tabeli na to nie wskazuje. Najważniejsze, że strzeliliśmy w pierwszej połowie. To dało nam pozytywną energię na przerwę. Mocno popchnęło nas do gry w drugiej połowie. Z Pogonią było nieźle. W Mielcu, w drugiej połowie byliśmy lepsi. Z Puszczą mieliśmy wielkie problemy przy stałych fragmentach, ale pokazaliśmy więcej jakości. Zagraliśmy trzy mecze w dziewięć dni. Dopiero teraz mamy trochę czasu, żeby potrenować taktykę. Ale jestem wdzięczny trenerowi i sztabowi, bo zrobili bardzo dużo, żebyśmy nareszcie wygrali - zakończył Balić.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo