Ból głowy trenera Widzewa. Ten piłkarz też chce grać

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Ból głowy trenera Widzewa. Ten piłkarz też chce grać - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWiedziałem, że dam sobie radę i wykonałem kawał dobrej roboty - mówi o swoim ostatnim występie dotychczas rezerwowy Widzewa Paweł Zieliński. Przed meczem z Lechem Poznań trener Daniel Myśliwiec ma w końcu kłopot bogactwa (z którego się cieszy), bo wrócić do składu mogą Juan Ibiza oraz Bartłomiej Pawłowski. Ale chodzi też o piłkarzy, którzy wrócili do składu, by zastąpić kontuzjowanych i wykartkowanych kolegów. Chodzi m.in. o Patryka Stępińskiego i Pawła Zielińskiego.

Wiedziałem, że dam sobie radę i wykonałem kawał dobrej roboty - mówi o swoim ostatnim występie dotychczas rezerwowy Widzewa Paweł Zieliński.

Przed meczem z Lechem Poznań trener Daniel Myśliwiec ma w końcu kłopot bogactwa (z którego się cieszy), bo wrócić do składu mogą Juan Ibiza oraz Bartłomiej Pawłowski. Ale chodzi też o piłkarzy, którzy wrócili do składu, by zastąpić kontuzjowanych i wykartkowanych kolegów. Chodzi m.in. o Patryka Stępińskiego i Pawła Zielińskiego. Zwłaszcza ten drugi wypadł dobrze przeciwko Ruchowi Chorzów, a przecież grał na lewej obronie, czyli na pozycji, która nie jest jego nominalną. - Paweł poradziłby sobie w ekstraklasie w środku pola, ale wyszedł na lewej obronie, która nie jest jego optymalną pozycją. Nie czuł się tam komfortowo, jednak pokazał kilka świetnych akcji - mówi trener Widzewa. - To jest mój kolejny ból głowy, jak sprawić, żeby taki piłkarz mógł zagrać wyżej. Znów dostałem pozytywne sygnały od piłkarzy, którzy dostawali mniej szans, widzę w tym same plusy.

Piłkarz Widzewa: Wiedziałem, że dam sobie radę

Na przedmeczowej konferencji był też właśnie Zieliński. - Ostatni raz co najmniej 45 minut w lidze zagrałem w ostatniej kolejce tamtego sezonu, dlatego pewien dreszczyk emocji był. To była dla mnie nowa pozycja, ale wiedziałem, że dam sobie radę i wykonałem kawał dobrej roboty - mówił.

Teraz Widzew zagra z Lechem, być może z Zielińskim w składzie. - Dobrze wiemy, że Lech to jest najwyższa półka w ekstraklasie, ale znamy jego słabe strony. Takie drużyny nie lubią grać bez piłki, dlatego musimy im ją zabrać i dobrze się nią zaopiekować - zaznaczył. - Chcemy wygrać ten mecz i zdobywać punkty, żeby na koniec sezonu zająć jak najwyższe miejsce w tabeli.

Dla obrońcy ważne jest, kto atakuje jego bramkę. A w Lechu jest wielu bardzo dobrych ofensywnych graczy. - Jest tam mnóstwo indywidualności. Każdy z tych zawodników potrafi odmienić losy meczu. Nie koncentrujemy się jednak na poszczególnych piłkarzach, tylko na całym zespole - stwierdził.

Mecz Lech Poznań - Widzew Łódź odbędzie się w niedzielę o godzinie 17.30.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo