Widzew potrzebuje wzmocnień? Ikona klubu nie ma wątpliwości
Widzew w niedzielę rozpocznie rozgrywki ligowe w sezonie 2026/2027. Zainauguruje go meczem domowym z Motorem Lublin. - Słyszałem, że odeszło tam wielu piłkarzy. Kim oni będą grać z Widzewem? - zastanawiał się Zbigniew Boniek, legenda klubu z Al. Piłsudskiego 138 w programie "Prawda Futbolu" Romana Kołtonia. Były piłkarz Juventusu czy AS Romy bardziej ciekaw jest jednak jak zaprezentuje się Widzew. To duża niewiadoma, choć do gry Łodzianie wejdą w praktycznie niezmienionym składzie z końca poprzedniego sezonu, co wcale nie musi być ich mocną stroną...
- Widzew do tego sezonu przystępuje z tą samą prawie drużyną, co miał na wiosnę. Plus Świderski, który też jest, można powiedzieć, wymysłem Adamczuka i ludzi, którzy byli poprzednio. Grupa ich następców jest dobra. Ale Masłowski i Płatek coś muszą dołożyć. Sam trener na konferencji mówił, że ze 3-4 zawodników by się jeszcze przydało - zaznaczył wybitny reprezentant Polski, przez wielu uważany za najlepszego piłkarza w historii naszego kraju.
Obecna kadra Widzewa lepiej już nie zagra?
Boniek zwraca uwagą na ważny aspekt. Choć z jednej strony skład Widzewa miał czas, by się zgrać i ograć, to jednak trudno oczekiwać, że ta sama grupa ludzi nagle zacznie osiągać dużo lepsze wyniki niż jeszcze kilka tygodni temu. A na to wydają się liczyć działacze czerwono-biało-czerwonych, nie spiesząc się z transferami.
- Ciekawi mnie jak Widzew będzie wyglądał psychicznie. Zawodnicy mają już doświadczenie - polskie, ligowe, wiedzą, jak to wszystko wygląda. Widzew ma jakiś potencjał, ale - jak to się mówi - jak robisz ciągle te same rzeczy to trudno oczekiwać innego wyniku, czyli jak masz teraz tych samych zawodników, to trudno zakładać, że będziesz walczyć o mistrzostwo - skwitował dość zaskakującą kadrową stagnację przy P138.
Widzew musi się też liczyć z tym, że w siłę rośnie konkurencja. Popularny "Zibi" nie ma watpliwości, że jeden z ligowych rywali łodzian może być poza konkurencją całej stawki. - Mam takie przekonanie, że to może być pierwszy raz od lat, że jedna drużyna może uciec i może mieć dużą przewagę. Uważam, że Lech ma potencjał absolutnie inny niż wszystkie polskie drużyny. Sytuacja w klubie - organizacyjna, ekonomiczna. Mogą działać swobodnie na rynku. Rutkowski, Klimczak i Rząsa dobrze to robią. To się może źle zestarzeć, ale jak Lech wykorzysta swój potencjał to może to być "one man show" - zaznaczył.
Całą rozmowę obejrzeć można na kanale "Prawda Futbolu" w serwisu Youtube.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.