Były piłkarz Widzewa pozostawał bez klubu. Wrócił do gry przeciwko... Widzewowi

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Były piłkarz Widzewa pozostawał bez klubu. Wrócił do gry przeciwko... Widzewowi - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW sobotę, 21 czerwca Widzew Łódź rozegrał pierwszy mecz kontrolny w ramach letniego okresu przygotowawczego. W drużynie przeciwnej zagrał były zawodnik czerwono-biało-czerwonych. Były piłkarz Widzewa zagrał przeciwko niemu Widzew Łódź ma za sobą pierwsze spotkanie tego lata. Podopieczni Żeljko Sopicia przegrali w pierwszym meczu kontrolnym z Odrą Opole 1:2. Bramkę dla Widzewa zdobył Nikodem Stachowicz.

W sobotę, 21 czerwca Widzew Łódź rozegrał pierwszy mecz kontrolny w ramach letniego okresu przygotowawczego. W drużynie przeciwnej zagrał były zawodnik czerwono-biało-czerwonych.

Były piłkarz Widzewa zagrał przeciwko niemu

Widzew Łódź ma za sobą pierwsze spotkanie tego lata. Podopieczni Żeljko Sopicia przegrali w pierwszym meczu kontrolnym z Odrą Opole 1:2. Bramkę dla Widzewa zdobył Nikodem Stachowicz. Dla Odry trafiali za to Daniel Dudziński i Szymon Kobusiński.

Warto jednak wspomnieć o jednym z zawodników Odry. W jej barwach zagrał bowiem były zawodnik Widzewa - Mato Miloš. Chorwat trafił do łódzkiego klubu w latem 2022 roku świeżo po awansie Widzewa do PKO Ekstraklasy. W ciągu dwóch lat rozegrał w czerwono-biało-czerwonych barwach 44 oficjalne mecze, w których zdobył jedną bramkę i trzy asysty. Gol przez niego strzelony był jednak niezwykle ważny, bo trafił w samej końcówce wyjazdowego z Koroną Kielce, dając łodzianom zwycięstwo.

Po sezonie 2023/2024 drogi Chorwata i Widzewa rozeszły się. Piłkarz przeniósł się do słoweńskiego NS Mura. Tam wystąpił jednak tylko w siedmiu spotkaniach. Po raz ostatni zagrał w listopadzie. Już wiosną Mato Miloš mógł zostać piłkarzem Odry Opole, ale klub spóźnił się ze zgłoszeniem go do rozgrywek, więc nie mógł występować w Betclic 1. Lidze. Od kilku miesięcy trenuje jednak z klubem i teraz w końcu mógł wystąpić, jeszcze w nieoficjalnym, meczu. Los chciał, że wrócił do gry przeciwko swojej byłej drużynie i od razu wystąpił w pierwszym składzie.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo