Były trener Widzewa idzie na wojnę z celebrytami... i psami?

Opublikowano:
Autor:

Były trener Widzewa idzie na wojnę z celebrytami... i psami? - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZ walki o utrzymanie w lidze chorwackiej trafił do klubu walczącego o grę w Lidze Mistrzów. Ale gwiazdy mu nie nie sprzyjają. Przynajmniej niektóre z nich.
reklama

Były trener Widzewa nie przestaje zaskakiwać

Po tym szkoleniowcu spodziewać można się wszystkiego. Ludzię pamiętają go z takich zachowań, jak nocne treningi czy grożenie piłkarzowi, ale z drugiej strony pomaga zwierzętom, a w wolnej chwili ponoć czytuje i sam tworzy poezję. Kultura wysoka jest mu więc bliska, ale ta nieco niższa już chyba nie do końca.

O Zeljko Sopiciu zrobiło się w ostatnich dniach znowu głośno, bo... na jednej z konferencji prasowych wspomniał o Pitbullu, amerykańskim artyście, który ma miliony fanów na całym świecie, w tym wielu z nich w Polsce. Chociaż, żeby być precyzyjnym wcale nie do końca odniósł się do samego piosenkarza, dlatego, że chyba nie do końca go kojarzy...

- Wiemy, że nie możemy zagrać na naszym stadionie przez jakiegoś psa, czy kogoś takiego - zaskoczył dziennikarzy były szkoleniowiec Widzewa. W czym problem?

reklama
Rozwiń

Otóż 31 lipca na stadionie w Kownie odbędzie się koncert nie "jakiegoś psa", a jednak właśnie samego Pitbulla. Z kolei 29 lipca domowy mecz w ramach kwalifikacji do Ligi Mistrzów rozgrywać ma prowadzony od niedawna przez Sopicia mistrz Litwy Żalgiris. Z uwagi na konflikt terminów piłkarze muszą rozegrać swoje spotkanie w oddalonym o 30 kilometrów Janowie. Nie podoba się to oczywiście jego szkoleniowcowi, który nie należy do osób gryzących się w język

Widzewa nie zbawił. Odnajdzie się na Litwie?

Sopić trenerem Widzewa był od marca do sierpnia 2025 roku. Prowadził Łodzian w 15 spotkaniach, zdobywając w nich średnio 1,13 punktu na mecz (5 wygranych, 2 remisy). Jesienią zastąpił go na stanowisku Patryk Czubak, jego asystent, którego... zaprosił potem do współpracy w chorwackim NK Osijek, gdzie zatrudniono go po pobycie w Polsce. W swojej rodzimej lidze był bliski spadku (punktował na poziomie 0,62 pkt na mecz), ale nie dotrwał do końca sezonu, co prawdopodobnie pozwoliło jego byłej już drużynie utrzymać się w elicie.

reklama

Na Litwie początek 51-latek ma niezły, choć pewnie mogłoby być lepiej. Wygrał 2 mecze i 2 zremisował (po 4 punkty zdobył w dwumeczu w I rundzie kwalifikacji Champions League i w dóch kolejkach litewskiej ekstraklasy). Tereaz czeka go rywalizacja z Klaksvik z Wysp Owczych. Pierwsze starcie 21 lipca na wyjeździe. Rewanżu z powodu "jakiegoś psa" też Żalgiris nie zagra u siebie...

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo