Był uwielbiany przez kibiców ŁKS-u
Hiszpan dwukrotnie reprezentował barwy ŁKS-u. Po raz pierwszy miało to miejsce w latach 2018-2020, gdy przeniósł się do Łodzi ze Stomilu Olsztyn. Pomógł wtedy klubowi z Al. Unii awansować do PKO BP Ekstraklsy, zdobywając dziewięć bramek i notując 15 asyst w 31 meczach na jej zapleczu. W połowie sezonu w elicie kupił go Lech Poznań, z którym wywalczył później mistrzostwo Polski.
W barwach Kolejorza spędził dwa i pół roku, rozgrywając dla niego 94 oficjalne mecze, notując 17 traifeń i 20 decydujących podań. Latem 2022 roku przeniósł się do Belgii, a konkretnie do Zulte Waregem, ale tam nie potrafił nawiązać do swoich najlepszych dni. Po zaledwie 16 występach, w których udało mu się zanotować tylko jedną asystę, wrócił do Polski. Znów ubrał barwy ŁKS-u Łódź, ale tym razem spędził tutaj tylko jeden sezon. Były to rozgrywki, w których ŁKS ponownie rywalizował w elicie. Jak można sobie przypomnieć, nie były one udane dla biało-czerwono-białych. ŁKS z hukiem spadł do Betclic 1 Ligi, ale Ramirez statystyki miał nawet przywoite. W 32 spotkaniach zdobył dziewięć goli i dołożył dwie asysty. W drugiej połowie sezonu w ośmiu meczach był nawet kapitanem ŁKS-u.
Po spadku ŁKS i Ramirez nie kontynuowali współpracy. Kolejnym przystankiem w karierze Ramireza była turecka Manisa FK, do której trafił latem 2024 roku. W 34 meczach zdobył siedem bramek i zaliczył cztery asysty. Po wygaśnięciu umowy pozostał bez klubu, a media ponownie zaczęły łączyć go z powrotem do ŁKS-u. Ostatecznie do transferu nie doszło. Jego licznik w biało-czerwono-białych barwach zatrzymał się 86 meczach, 24 bramkach i 21 asystach.
Dyrektor sportowy łodzian, Radosław Mozyrko, przyznał, że klub analizował możliwość sprowadzenia Hiszpana, jednak zrezygnował z tego pomysłu. Jak wyjaśnił, Ramirez nie odpowiadał profilowi zawodnika poszukiwanego przez sztab szkoleniowy, a znaczenie miały również jego wiek oraz dłuższa przerwa od regularnej gry.
Egzotyczna przygoda Daniego Ramireza
33-letni wtedy Hiszpan przez blisko cztery miesiące pozostawał bez klubu. Jego kolejnym przystankiem w karierze okazał się indyjski Punjab FC. Rozegrał dla niego 17 spotkań, w których zdobył pięć bramek i dołożył trzy asysty. Teraz znów zmienił klub, ale pozostał w Indiach. Jego nowym pracodawcą jest East Bengal, czyli mistrz Indian Super League.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.