Dla Widzewa był gotów strzelić nawet brzuchem!
Trafił do pierwszoligowego Widzewa na początku 2022 roku. Miał już wtedy na koncie ponad 150 występów w PKO BP Ekstraklasie, był też byłym młodzieżowym reprezentantem Polski, więc można było zakładać, że będzie wzmocnieniem walczącej o awans drużyny Janusza Niedźwiedzia. Misja zakończyła się skucesem. Patryk Lipski wiosną był podstawowym zawodnikiem Łodzian, zanotował dwie asysty w wygranych meczach z GKS-ami z Tych i Katowic. 10 razy wychodził w podstawowym składzie, raz wszedł z ławki. Po awansie stracił jednak miejsc w wyjściowej jedenastce, ale nie dał o sobie zapomnieć kibicom.
Zdobył dwie bramki, jedną prestiżową, drugą nawet ważniejszą i dużo bardziej zapadającą w pamięć. Pierwszego gola w Widzewie zdobył w meczu PKO BP Ekstraklasy z Legią Warszawa, czyli odwiedznym rywalem czerwono-biało-czerwonych. W tym spotkaniu do gry wszedł po przerwie, ale zdobycz bramkowa pozwoliła mu wrócić do pierwszego składu na kolejne spotkanie, z Wartą Poznań. Rozegrał je od deski do deski, a w doliczonym czasie gry, po rzucie rożnym dla Łodzian, przy stanie 0:0, wbił piłkę do bramki rywali brzuchem, dając drużynie bezcenne wówczas trzy punkty. W kolejnych spotkaniach grał jednak coraz mniej, a po zimowym okresie przygotowawczym nie rozegrał już ani minuty.
Były widzewiak zdobywa świat. Coraz dalszy!
Z Łodzi Lipski przeniósł się na Cypr. Mógł tam liczyć nie tylko na lepszą pogodę, ale też na dużo więcej gry. 2 lata spędził w Ethnikosie Achna, a ostatni sezon w Krasavie ENY. Swoją soldiną grą zapracował na kontrakt w... Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Były zawodnik nie tylko Widzewa, ale też Ruchu Chorzów i Lechii Gdańsk (w obu klubach po 69 oficjalnych występów) został piłkarzem drugoligowego Fujairah SC. Trudno zakładać, że na tym szczeblu rozgrywkowym zarobi majątek, ale decyzja o wyjeździe w takie miejsce musiała zostać podjęta z uwzględnieniem czynnika ekonomicznego. Można więc przyjąć, że ma szansę na koniec kariery kasować godne wynagrodzenie.
Kibice kojarzyć Lipskiego mogą również z aktywności na portalu X. 32-letni dziś zawodnik chętnie się tam udziela, zwłaszcza w kontekście gry i wydarzeń związanych z jego byłymi klubami, ale też ogólnie polskiej i światowej piłki. Do Widzewa zawsze odnosi się z szacunkiem i sentymentem. Kibice też go tu dobrze wspominają, choć pewnie wielu miało nadzieję na więcej. Niemniej w historii klubu zapisał się pozytywnie, a do jego bramek pewnie jeszcze nieraz wracać będą pamięcią.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.