Chciały go Legia, Lech i kluby z Belgii. "Widzew zarobi na nim fajne pieniądze"

Opublikowano:
Autor:

Chciały go Legia, Lech i kluby z Belgii. "Widzew zarobi na nim fajne pieniądze" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaFajny transfer Widzewa. Myślę, że kibice mogą go szybko polubić - mówi Daniel Kajzer, bramkarz, który z Samuelem Akere grał w Bułgarii. Samuel Akere został nowym piłkarzem Widzewa. To już trzeci letni transfer łódzkiego klubu. Nigeryjczyk to pierwszy obcokrajowiec, który zasilił Widzew. Co wiemy o Akere? Przez ostatnie dwa sezony 21-latek był podstawowym graczem Botewu Płowdiw, w którym rozegrał 70 meczów oraz zanotował po osiem goli i asyst w lidze.

Fajny transfer Widzewa. Myślę, że kibice mogą go szybko polubić - mówi Daniel Kajzer, bramkarz, który z Samuelem Akere grał w Bułgarii.

Samuel Akere został nowym piłkarzem Widzewa. To już trzeci letni transfer łódzkiego klubu. Nigeryjczyk to pierwszy obcokrajowiec, który zasilił Widzew. Co wiemy o Akere?

Przez ostatnie dwa sezony 21-latek był podstawowym graczem Botewu Płowdiw, w którym rozegrał 70 meczów oraz zanotował po osiem goli i asyst w lidze. Nigeryjczyk grał też oczywiście Pucharze Bułgarii oraz Superpucharze Bułgarii, gdzie zdobył trzy bramki i zaliczył dwa końcowe podania.

Karierę piłkarską w nigeryjskim klubie G12 Football Academy, a potem dołączył do rosyjskiego klubu FDC Vista. Swój pierwszy profesjonalny kontrakt podpisał jednak z właśnie z bułgarskim klubem, gdzie z drugiego zespołu awansował do pierwszej drużyny. W sezonie 2023/24 wraz z drużyną wygrał Puchar Bułgarii, dzięki czemu Botew grał w eliminacjach do Ligi Europy i Konferencji. W tych rozgrywkach Akere zaliczył sześć występów oraz strzelił jednego gola.

Akere interesowały się inne kluby. Pisano m.in. o Anderlechcie Bruksela, Standardzie Liege, Club Brugge i Sparcie Praga. Ale wygrał Widzew, który musiał piłkarza wykupić. Ten miał bowiem jeszcze rok kontraktu z Botewem. Neoficjalnie mówi się o kilkuset tysiącach euro, a nawet o 800 tysiącach.

Co ciekawe, ubiegłego lata Nigeryjczykiem interesowały się też Lech Poznań i Legia Warszawa. Zainteresowanie Lecha Akere potwierdził wtedy w rozmowie z portalem Goal.pl ówczesny dyrektor sportowy Botewa Artur Płatek.

Pojawiły się też wtedy informacje, że zabiega o niego Legia Warszawa. Jej przedstawiciele pojechali do Bułgarii, aby obejrzeć piłkarza w meczu z CSKA 1948 Sofia, ale ten odniósł kontuzję i nie zagrał.

Samuel Akere o sobie

Wiemy, że Akere gra na pozycji prawoskrzydłowego, a występować może również po drugiej stronie boiska, w ataku i jako ofensywny pomocnik. Jest piłkarzem lewonożnym.

Sam o sobie i swoich umiejętnościach mówi tak: - Moją największą zaletą jest drybling, nie boję się pojedynków z obrońcami. Jestem szybki i dysponuję niezłym strzałem. Moim wzorem do naśladowania jest Pedro Neto, który prezentuje te cechy - mówi.

A Mindaugas Nikolicius mówi o nowym widzewiaku tak: - Samuel jest skrzydłowym z wyjątkową umiejętnością analizowania sytuacji oraz podejmowania szybkich decyzji, potrafi też grać jeden na jednego. Umie tworzyć sobie przestrzeń na boisku. Jest szybki i często atakuje przestrzeń za linią obrony rywali. Choć jest nastawiony na grę w ataku, potrafi się zdyscyplinować w fazie obrony - skomentował.

Dla portalu Weszło wypowiedział się Daniel Kajzer, który przez półtora tygodnia grał z Akere w jednym zespole. - Trzeba go traktować po ojcowsku. Dać wsparcie i zaufanie, ale jednocześnie wymagać i tego pilnować. Nie miał problemów z dyscypliną, ale czasami musi być bodźcowany mentalnie - powiedział i dodał: – Na boisku ma to “coś”. Ma niesamowite gazicho, ale nie jest tylko od szybkiego biegania. Dobrze czuje się w grze jeden na jeden i robieniu przewagi. Jak się rozpędzi, to nie wiesz, jak strzeli i co zrobi, trudno go wtedy powstrzymać. Jeśli mógłby coś poprawić, to chyba dośrodkowania. Fajny transfer Widzewa. Myślę, że kibice mogą go szybko polubić.

Według kolegi Akere Nigeryjczyk jest skrzydłowym z wyjątkową umiejętnością analizowania sytuacji oraz podejmowania szybkich decyzji. - Potrafi też grać jeden na jednego. Umie tworzyć sobie przestrzeń na boisku. Jest szybki i często atakuje przestrzeń za linią obrony rywali. Choć jest nastawiony na grę w ataku, potrafi się zdyscyplinować w fazie obrony - stwierdził.

Oraz dodał: - Jeżeli dobrze do niego podejdą, to rok, góra dwa i go nie ma w ekstraklasie, bo Widzew zarobi na nim fajne pieniądze.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo