Jeszcze nie tak dawno spadek był całkiem realny. Podopieczni trenera Pawła Ściebury przegrali bowiem trzy mecze z rzędu, m.in. z najgorszą drużyną 3. ligi (grupy 1) Zniczem Biała Piska.
Widzew II miał wtedy tylko 5 punktów przewagi nad strefą spadkową i można było zacząć się martwić.
Na szczęście zespół zareagował tak, jak powinien. Po prostu zaczął wygrywać. Najpierw było wyjazdowe zwycięstwo z GKS-em Wikielec (2:1), potem wygrana w Łodzi z KS-em Wasilków (4:1), następnie efektowne zwycięstwo w Białymsotku z drugą Jagiellonią (4:1), na koniec kwietnia Widzew pokonał w Płocku rezerwy Wisły (1:0).
Do końca ligi zostało pięć kolejek i chyba nie trzeba się już martwić. Widzew jest na ósmym miejscu i ma 11 punktów nad strefą spadkową.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.