Co dzieje się z utalentowanym młodzieżowcem Widzewa?
Opublikowano: Aktualizacja:
Autor: Piotr Grymm

Został odkryciem Janusza Niedźwiedzia, kiedy ku zaskoczeniu wszystkich wybiegł w pierwszym składzie na mecz z Pogonią. Później dobrze z dobrej strony pokazał się w derbach Łodzi. Teraz znów trenuje z rezerwami po tym, jak ostatecznie nie udał się na wypożyczenie.
Wymarzony początek sezonu
Filip Przybułek świetnie rozpoczął sezon w drużynie Widzewa. Już w drugiej kolejce młodzieżowiec został wrzucony przez Janusza Niedźwiedzia na głęboką wodę i wystaw
- Długo czekałem na swoją szansę i teraz też będę czekał na szansę od trenera Daniela Myśliwca. Uważam, że przytrafią się momenty, gdy będę mógł wejść na boisko. Pracuję na treningu i trener to widzi. Muszę cierpliwie czekać na swoją szansę - mówił w październikowym wywiadzie dla Łódzkiego Sportu młody piłkarz [CZYTAJ WIĘCEJ].
Niestety na razie ta szansa nie nadeszła. Ostatni raz Filip Przybułek wystąpił 18 sierpnia w Zabrzu. Od tamtej pory dziewięciokrotnie pojawił się w składzie meczowym, ale ani razu nie skorzystał z niego ani Janusz Niedźwiedź, ani Daniel Myśliwiec. 20-latek zagrał jeszcze tylko 45 minut w 1. rundzie Pucharu Polski przeciwko Concordii Elbląg.
W październiku zapytaliśmy młodego gracza nad czym najbardziej musi pracować, aby zostać członkiem pierwszej jedenastki na dłużej.
- Na pewno jest to szybsze podejmowanie decyzji z piłkę i bez piłki. Na pewno do poprawy jest u mnie strzał z dystansu. Do tego dochodzi jeszcze sfera mentalna i pewność siebie na boisku. Staram się to wszystko łączyć i codziennie nad tym pracować - mówił, świadomy swoich mankamentów, zawodnik.
Zainteresował Cię ten tekst?
Zaloguj się i czytaj dalej
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE