Abdallah Gning, który miał zostać nowym napastnikiem Widzewa Łódź, ostatecznie nie trafi do klubu.
Nie będzie duetu Gning-Gong
Życie lubi płatać figle. O tym, że Gning ma trafić do Widzewa pierwszy poinformował jego klub, czyli FK Teplice. Szybko potwierdził to sam zawodnik za pośrednictwem swoich social mediów. Wszystko było gotowe do tego, by Senegalczyk podpisał kontrakt z RTS-em. Zostały tylko testy medyczne. I to właśnie one okazały się największą przeszkodą. Gning nie przeszedł ich pozytywnie i klub kierując się rekomendacją sztabu medycznego odstąpił od transferu.
Widzew ma problem. Trener Daniel Myśliwiec ma do dyspozycji tylko Huberta Sobola i Daniela Gryzio. Obaj nie strzelili jeszcze bramki na poziomie Ekstraklasy. W klubie pracują nad ściągnięciem nowego napastnika. Według naszej wiedzy to bardzo zaawansowany temat, a sam piłkarz występował w reprezentacjach swojego kraju. Pozostaje czekać, bo do finalizacji powinno nastąpić w najbliższych paru dniach.
ZOBACZ TAKŻE>>>Robert Dobrzycki chce zainwestować w Widzew Łódź

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.