„Czas na eksperymenty”. Po pierwszym sparingu ŁKS-u

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

„Czas na eksperymenty”. Po pierwszym sparingu ŁKS-u - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna- Na razie rotujemy składem, nie chcemy rozstrzygać rywalizacji o miejsce w wyjściowej jedenastce już teraz. Wszyscy mają czystą kartę i równe szanse – stwierdził po sparingowym zwycięstwie nad Chojniczanką Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u. - To był pożyteczny, udany sprawdzian, ale najważniejsze jest dla mnie to, że skończyliśmy go bez kontuzji. Fajnie pokazała się nasza młodzież, mieliśmy też okazję sprawdzić w warunkach meczowych nowe nabytki – Durmisiego, Balicia i Rostamiego. Kilku zawodników nie wystąpiło ze względu na drobne urazy – dotyczy to Pirulo, Janczukowicza czy Letniowskiego.

- Na razie rotujemy składem, nie chcemy rozstrzygać rywalizacji o miejsce w wyjściowej jedenastce już teraz. Wszyscy mają czystą kartę i równe szanse – stwierdził po sparingowym zwycięstwie nad Chojniczanką Piotr Stokowiec, trener ŁKS-u.

- To był pożyteczny, udany sprawdzian, ale najważniejsze jest dla mnie to, że skończyliśmy go bez kontuzji. Fajnie pokazała się nasza młodzież, mieliśmy też okazję sprawdzić w warunkach meczowych nowe nabytki – Durmisiego, Balicia i Rostamiego. Kilku zawodników nie wystąpiło ze względu na drobne urazy – dotyczy to Pirulo, Janczukowicza czy Letniowskiego. Udało nam się pokazać dzisiaj to, co ostatnio trenujemy – sporo było ładnych i składnych akcji. Na razie rotujemy składem, nie chcemy rozstrzygać rywalizacji o miejsce w wyjściowej jedenastce już teraz. Wszyscy mają czystą kartę i równe szanse, wciąż dołączają też do nas kolejni zawodnicy. Myślę, że także w następnym sparingu trochę poeksperymentujemy i powoli będziemy zmierzać do wykrystalizowania się podstawowego składu – stwierdził trener ŁKS-u po zakończeniu pierwszego sparingu swojego zespołu w przerwie zimowej.

ŁKS. Na jednym treningu dystans jak z Łodzi do Katowic

Jutro ełkaesiacy udają się na obóz do tureckiego Side. Stokowiec zapowiada, że po tygodniu intensywnych treningów piłkarze dostaną nieco więcej luzu. - Za nami dwa tygodnie ciężkiej pracy – ostatnio zdarzało się, że dwudziestu-kilku zawodników potrafiło przebiec podczas jednego treningu łącznie ponad 200 kilometrów. Cieszy mnie to, jak zespół sprawuje się w ostatnich dniach, jak dotąd omijają nas też urazy. Przed nami jeszcze tydzień cięższej pracy, później, w drugim tygodniu obozu będziemy już schodzić z obciążeń. Chcemy optymalnie trafić z formą tak, aby w czekających nas w lutym ważnych meczach zawodnicy nie byli zmęczeni, a optymalnie przygotowani – zaznaczył szkoleniowiec łódzkiego zespołu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo