Daniel Myśliwiec: "Bardzo chcę być trenerem Widzewa"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Daniel Myśliwiec: "Bardzo chcę być trenerem Widzewa" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNiewiele jest takich miejsc. Mogę je policzyć na palcach jednej ręki - powiedział Daniel Myśliwiec o swojej przyszłości w Widzewie. W piątek o godz. 20.30 Widzew zagra w Poznaniu z Lechem. Zgodnie z tradycją przed każdym kolejnym meczem na pytania dziennikarzy odpowiadał trener Daniel Myśliwiec. Na początek zapytano go o to, który ze sparingów rozegranych w Turcji dał mu najwięcej.

Niewiele jest takich miejsc. Mogę je policzyć na palcach jednej ręki - powiedział Daniel Myśliwiec o swojej przyszłości w Widzewie.

W piątek o godz. 20.30 Widzew zagra w Poznaniu z Lechem. Zgodnie z tradycją przed każdym kolejnym meczem na pytania dziennikarzy odpowiadał trener Daniel Myśliwiec. Na początek zapytano go o to, który ze sparingów rozegranych w Turcji dał mu najwięcej. - Ten z Duklą Praga był najbardziej wartościowym, bo tam mogłem potwierdzić sobie dyspozycję niektórych piłkarzy, szczególnie tych, którzy nie mieli wielkich szans na grę w jedenastce - powiedział i dodał, że każdy ze sparingów był ważny.

Pytany o to, nad czym pracował zespół i czy starczyło czasu, Myśliwiec powiedział, że chciałby mieć wiece czasu na wypracowanie mechanizmów w polu karnym - i swoim, i rywala. - Postaramy się to jeszcze poprawić w Uniejowie. To będą ostatnie szlify. Chcemy, by piłkarze nie mieli wątpliwości, jak zachować się, by zniwelować atuty przeciwnika - powiedział.

Dodał jednak, że wystarczyłyby mu trzy tygodnie, by drużyna była gotowa do meczu po przerwie. - Nie pracujemy ze sobą od dzisiaj, mamy wypracowane mechanizmy. To wystarczy, by być na tyle przygotowanym, by wziąć pełną pulę. Fajniej byłoby mieć więcej czasy, ale jeszcze fajniej jest grać o punkty, nie mogę się doczekać - mówi.

Pytany o to, jak reaguje o informacje o możliwych odejściach piłkarzy, głównie Imada Rondicia. - Skupiam się na piłkarzach, których mam, oni są najważniejsi i tylko tak do tego podchodzę - stwierdził.

Daniel Myśliwiec o swojej przyszłości w Widzewie

Oczywiście nie zabrakło pytania także o przyszłość trenera. Jego kontrakt wygasa z końcem sezonu. Nowego wciąż nie ma i jak wynika z naszych informacji, nie będzie. - Bardzo chcę być trenerem Widzewa. Niewiele jest takich miejsc. Mogę je policzyć na palcach jednej ręki. I to koniec mojej wypowiedzi - powiedział tylko.

Pytany o grupę kontuzjowanych zawodników, która jest spora, Myśliwiec zapewnił, że nie ma bólu głowy. - Tylko wyzwanie. Mamy parę wariantów - zapewnił pytany szczegółowo o prawą obronę, gdzie problemów jest najwięcej.

Dziennikarze dopytywali też trenera Widzewa o Hilarego Gonga, który jesienią grał bardzo słabo, ale błysnął formą w Turcji. - To nie działa tak, że tu gra słabo, a w Turcji dobrze. To kwestia uświadomienia drużynie atutów Hilarego. Miał swoje problemy z decyzjami, nie zawsze podejmował dobre, a my nie zawsze go wykorzystywaliśmy. Mam nadzieje, że pokaże jakość - stwierdził Myśliwiec.

Nie chciał po nazwiskach mówić, kto zaskoczył go na obozie najbardziej na plus. - Bardzo wierzę w tych piłkarzy, których wystawiam. Ktoś może kwestionować ich umiejętności, czy szukać defektów, ale ideą mojej pracy jest, by szukać ich największych atutów i by znajdować taką rolę na boisku najlepszą dla drużyny. Nie ma dla mnie zaskoczenia, że ktoś jest w dobrej formie. Czasem sen z powiek spędza mi to dlaczego nie potrafimy wykorzystać atutów jakiegoś piłkarza - powiedział i dodał, że dwóch, trzech piłkarzy naprawdę bardzo swobodnie radziło sobie w nowym środowisku.

Pytany o transfery (przyszedł tylko jeden piłkarz) uciął temat. - Rewelacja, czuję się świetnie. Ja i drużyna nie możemy się doczekać meczu - mówił.

Jaki Widzew wiosną?

Myśliwiec ma nadzieje, że jego zespół wiosną będzie bardziej skuteczny. - Są elementy, o których nie chcę mówić, nie chcę skupiać uwagi rywala na tym, co teraz jest dla nas kluczowe. Po kilku meczach będzie już klarownie to widać, co postanowiłem usprawnić w funkcjonowaniu zespołu. Nie zmieniamy naszej tożsamości, chcemy grać na połowie rywala, odbierać piłkę wysoko - oznajmnił.

Z kolei zapytany o Lecha, o to, czy jest mocniejszy niż był, powiedział: - Patrząc na Lecha, który przyjechał do Serca Łodzi, to w sensie strategicznym jest taki sam, ale bardziej zaawansowany. Ma też więcej informacji, jak my gramy. To w ogóle będzie konfrontacja drużyn, które będą lepiej, niż wtedy, przygotowane do meczu - powiedział.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo