Debiutanci pokazali się z dobrej strony, ale ŁKS zostawił niedosyt [OCENY]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Debiutanci pokazali się z dobrej strony, ale ŁKS zostawił niedosyt [OCENY] - Zdjęcie główne
Autor: Wiktor Zajkiewicz/ŁKS Łódź | Opis: ŁKS zremisował z Pogonią Siedlce

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaŁKS Łódź rozpoczął sezon Betclic 1. Ligi od remisu 1:1 z Pogonią Siedlce. Debiutanckiego gola zdobył Marcel Błachewicz, pewnym punktem zespołu był Damian Węglarz, ale nie wszystkim udało się zaprezentować z najlepszej strony.
reklama

Wyjściowy skład:

Damian Węglarz: 5

Nowy bramkarz ŁKS-u rozegrał bardzo solidne zawody. Zawsze był tam gdzie powinien i świetnie się ustawiał przez co trudne interwencje czasem mogły wyglądać na łatwe. Przy straconym golu nie miał żadnych szans.

Sebastian Rudol: 3+

Miał trochę problemów, zwłaszcza w pierwszej połowie, z atakami Pogoni Siedlce, ale na ogół potrafił zachować spokój i znaleźć się w miejscu, w którym powinien się znaleźć gracz na jego pozycji. Kilka razy wyczyścił zagrożenie, a na początku drugiej połowy często nawet podłączał się do akcji ofensywnych. Jego dalekie wrzuty z autu potrafiły sprawić zagrożenie w szeregach obronnych rywali. Ogólnie trzeba powiedzieć, że Sebastian Rudol dobrze czuł się na boisku.

reklama

Artur Craciun: 3

Cichy, ale solidny mecz Mołdawianina, który wraca po kontuzji. 

Krzysztof Fałowski: 4

Miał sporo pracy, ale dobrze się z niej wywiązywał. W pierwszej połowie kilka razy musiał czyścić zagrożenie pod bramką i należycie to zrobił.

Dominik Sokół: 3

To on mógł dać zwycięstwo ŁKS-owi, ale w końcówce spotkania w świetnej sytuacji nie trafił w piłkę, będąc kilka metrów od bramki Lemanowicza. Nie oglądaliśmy zbyt wiele udanych akcji w okolicy w ofensywie byłego zawodnika Znicza Pruszków. W pierwszej połowie świetnie dośrodkował na głowę Piaseckiego i był blisko asysty, ale napastnik ŁKS-u nie zdołał umieścić piłki w siatce. W drugiej połowie popisał się kilkoma dobrymi, nieoczywistymi podaniami w pole karne.

reklama

Mateusz Wysokiński: 3+

Grał najbliżej linii obrony z pomocników i w większości przypadków dobrze zabezpieczał tę strefę przed obrońcami. Agresywnie doskakiwał i starał się nie pozwalać rowinąć skrzydeł w środku pola przeciwnikom. Czasem zdarzało mu się jednak, że się spóźnił, a w pierwszej połowie, gdy ŁKS doskoczył do rywali, to Mateusz Wysokiński dał się dość łatwo zwieść balansem ciała, co otworzyło drogę do bardzo groźnej akcji Pogoni. Poza tym widać było jego bardzo dobrze ułożoną nogę, zwłaszcza przy rzutach rożnych. Niestety nie przyniosło to żadnego efektu w postaci bramki ŁKS-owi.

Kacper Terlecki: 2+

Wydaje się, że był najmniej widocznym pomocnikiem ŁKS-u w tym spotkaniu, ale nie wiadomo czy zgodziłby się z tym Grzegorz Szoka, bo grał dłużej, niż np. Kōki Hinokio. W pierwszej połowie dobrze podłączył się do akcji ofensynej i otrzymał podanie od Japończyka, ale jego strzał był bardzo niecelny.

reklama

Kōki Hinokio: 3+

To Japończyk faulował Nikodema Zielonkę pod polem karnym, z czego chwilę później padł gol dla Pogoni. Kōki Hinokio był jednak bardzo aktywnym graczem. Często akcje przechodziły przez niego, tak jak na początku drugiej połowy, gdy utrzymał się przy piłce, zrobił kółeczko i odegrał do Fabiana Piaseckiego, a ten do Nowakowskiego, który asystował Błachewiczowi.

Marcel Błachewicz: 4

Oficjalny debiut i od razu gol. Szkoda tylko, że nie dał on ŁKS-owi zwycięstwa, ale lepszy jeden punkt, niż brak jakiegokolwiek. Był aktywnym zawodnikiem, ale też z pewnością stać go na jeszcze więcej. To, co można zarzucić debiutantowi, to mała ilość dokładnych dośrodkowań w pole karne, zwłaszcza jak na boisku było już dwóch rosłych napastników.

reklama
Rozwiń

Kacper Nowakowski: 3+

Młody piłkarz wypożyczony z Górnika Zabrze zagrał nieźle. Był trochę niewidoczny, ale to on asystował przy trafieniu Marcela Błachewicza. Nie bał się i przez większą część spotkania widać było, że bardzo chce, dużo biega i walczy. W 75. minucie został zastąpiony przez Michała Kaputa.


Fabian Piasecki: 4-

Napastnik ŁKS-u był najaktywniejszym zawodnikiem w ataku. Często schodził do boku, żeby stworzyć tam przewagę, zejść do środka i ewentualnie uderzyć. Parę razy mu to wyszło. Czasem brakowało mu jednak dokładności. Na pewno jednak nie można powiedzieć, że przeszedł obok meczu. Starał się, ale tym razem nie wcisnął piłki do siatki. Największe zagrożenie pochodziło jednak z jego strony.

Rezerwowi:

Julian Keiblinger: 3

Karol Podliński: 2

Michał Kaput: 2+

Andreu Arasa: BRAK OCENY (grał zbyt krótko)

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo