Dlaczego w ŁKS-ie nie zagrał Bobek? Co się stało z Tejanem?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Dlaczego w ŁKS-ie nie zagrał Bobek? Co się stało z Tejanem? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaInfekcja w ŁKS-ie. Ucierpiał najważniejszy zawodnik. ŁKS Łódź w dziesiątej kolejce ekstraklasy zmierzył się z Radomiakiem Radom. Ełkaesiacy zagrali słabo i przegrali 0:3. Łodzianie podobnie jak z Cracovią źle rozpoczęli mecz. W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali radomianie.

Infekcja w ŁKS-ie. Ucierpiał najważniejszy zawodnik.

ŁKS Łódź w dziesiątej kolejce ekstraklasy zmierzył się z Radomiakiem Radom. Ełkaesiacy zagrali słabo i przegrali 0:3.

Łodzianie podobnie jak z Cracovią źle rozpoczęli mecz. W pierwszej połowie zdecydowanie przeważali radomianie. Podopieczni Kazimierza Moskala nie potrafili zagrozić bramce rywala.

- Dalej popełniamy te same błędy w defensywie. Po straconej bramce nasza reakcja nie była dobra. Słaby początek przełożył się na dalszą część spotkania. Próbowaliśmy reagować, ale ostatecznie na niewiele to się zdało - powiedział Marcin Pogorzała.

Kłopoty zdrowotne liderów ŁKS-u

W meczu z Radomiakiem nie wystąpił Aleksander Bobek, a jeszcze przed końcem pierwszej połowy zmieniony został Kay Tejan. Młodego bramkarza ŁKS-u dopadła infekcja, Tejan na początku spotkania zgłosił problem z plecami. Obydwaj są bardzo ważnymi piłkarzami Łódzkiego Klubu Sportowego.

- Problem z Bobkiem pojawił się w nocy przed meczem. Rano zadecydowaliśmy, że nie wystąpi w tym spotkaniu. Awaryjnie na ławkę rezerwowych ściągnięty został Michał Kołba. Tejan na początku meczu zgłosił nam problem z plecami. W trakcie spotkania obserwowaliśmy, czy z tym sobie poradzi. Było o to ciężko, więc zdecydowaliśmy się na zmianę - wyjaśnił Pogorzała.

Bobka tego dnia zastąpił Dawid Arndt. Dla Arndta było to pierwsze ligowe spotkanie w tym sezonie. Mimo trzech wpuszczonych goli zagrał przyzwoicie i w kilku sytuacjach uratował łodzian.

- Nie jest to łatwa chwila dla Dawida. Wejść do bramki i od razu dostać trzy gole to nic przyjemnego. Niemniej w kilku sytuacjach również nam pomógł. Ten występ mimo wyniku oceniam pozytywnie - zakończył Pogorzała.

Autorem tekstu jest Adam Kowalewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo