Ja donoszą sportowe portale PZPN przygotowuje rewolucyjny przepis, który ma na celu wymuszenie większej liczby Polaków w klubach PKO BP Ekstraklasy. Związek planuje wprowadzenie obowiązku posiadania minimalnej liczby zawodników z polskim paszportem w 20-osobowej kadrze meczowej. Ma ich być 8-10. Decyzja zapaść ma w połowie maja.
Od tego sezonu w najwyższej lidze nie ma już przepisu o młodzieżowcu w żadnej formie. Kluby mogą więc wystawiać do gry tylko zawodników zagranicznych. Zdaniem PZPN-u to źle, bo ma to wpływ na rozwój polskiej piłki. Już teraz na przykład brakuje polskich napastników grających na wysokim poziomie. Od wielu lat nie mieliśmy krajowego króla strzelców ligi.
Już połowa piłkarzy grających w PKO BP Ekstraklasie to obcokrajowcy, z każdym sezonem ich przybywa. Często są to zawodnicy wcale nie lepsi od Polaków, ale tańsi i łatwiejsi do sprowadzenia. Dobrym przykładem jest Widzew, którego szefowie wydali na transfery rekordowe kwoty, a drużyna jest blisko spadku. Kilku zagranicznych piłkarzy gra wręcz tragicznie. Wydaje się niemożliwe, że w Polsce nie można znaleźć zawodników lepszych i zapewne za mniejsze pieniądze.
Widzew coraz mniej polski. Liczby nie kłamią
Patrząc na ten sezon, tylko w pięciu zespołach większość wystawianych do gry graczy, to Polacy. Tak jest w GKS-e Katowice (74,7 procent), Zagłębiu Lubin (68,3), Bruk-Bet Termalice Nieciecza (59), Legii Warszawa (53,6) oraz Koronie Kielce (51). W pozostałych większość stanowią obcokrajowcy. W Pogoni Szczecin Polacy stanowią tylko 18,7 procent. Widzew pod tym względem jest siódmy od końca. "Stranieri" stanowią 39,1 procent. W poprzednim sezonie było to 42,8 procent, a w rozgrywkach 2023/2024 - 43 procent. W pierwszym sezonie po awansie do PKO BP Ekstraklasy większość graczy łódzkiej drużyny stanowili Polacy. Było to 55,8 procent. Jak widać, z każdym rokiem Widzew staje się coraz mniej polski.
W piątkowym meczu z Legią w pierwszym składzie było pięciu rodzimych graczy, a na ławce siedziało kolejnych trzech. Nie jest więc tak źle. Pogoń Szczecin, która grała z Wisłą Płock, w pierwszej jedenastce miała aż dziesięciu obcokrajowców. Jedynym Polakiem był nastolatek Natan Ława.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.