Emil Kornvig: "O Widzewie pierwszy raz usłyszałem w Londynie"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Emil Kornvig: "O Widzewie pierwszy raz usłyszałem w Londynie" - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com | Opis: Emil Kornvig po strzeleniu gola w meczu Wisła Płock - Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaUważam, że Widzew będzie czołowym polskim klubem. Albo najlepszym! - twierdzi Emil Kornvig.
reklama

Duńczyk ma za sobą trzy mecze w czerwono-biało-czerwonych barwach. Ten ostatni, tak jak całej drużynie, wyszedł mu najlepiej. Widzew wygrał z Wisłą Płock 2:0, a Kornvig strzelił gola. Ta wygrana zdjęła z drużyny presję po dwóch wcześniejszych porażkach na początek roku. - Ta presja była duża. Wiedzieliśmy, że po dwóch porażkach z rzędu nie ma lepszej odpowiedzi na oczekiwania naszych kibiców, ale i na sytuację w tabeli niż zdobycie trzech punktów - stwierdził Widzewiak w wywiadzie dla portalu Goal.pl.

I dodał: - Wiadomo, że nie gra się łatwo w takiej sytuacji, ale nasz zespół ma naprawdę dużo jakości, więc chodziło o to, aby ją w końcu w pełni pokazać. W tym meczu to się udało i oczywiście też mam nadzieję, że to będzie początek czegoś bardzo pozytywnego. Powiem tak: widać też było w kolejnych dniach po tym meczu już nieco inną atmosferę w zespole. Inny “vibe”. Na pewno trochę nam ulżyło, choć zdajemy sobie sprawę, że to nie wystarczy, że potrzebujemy kolejnych zwycięstw, aby iść w górę tabeli. 

reklama

Emil Kornvig - z Widzewa do reprezentacji?

W dalszej części wywiadu z Piotrem Koźmińskim Korvig wspomina, że pierwszy raz o zainteresowaniu Widzewa usłyszał, gdy był na urlopie w Londynie. - Byłem tam z moją dziewczyną w grudniu, na świątecznych wakacjach. I wtedy zadzwonił mój agent, informując, że jest mocne zainteresowanie Widzewa. Nie będę w tym momencie oszukiwał, że od razu wiedziałem, o co chodzi w tym projekcie. Ale zacząłem się interesować Widzewem - opowiada. 

Wspominam, że wtedy zaczął więcej czytać o łódzkim klubie. Potem przedstawiono mu dokładny projekt, ambicje i cele. - I powiem tak: ja w to wierzę. Patrząc na środki zaangażowane w budowaniu klubu, pieniądze przeznaczone na transfery… Uważam, że Widzew będzie czołowym polskim klubem. Albo najlepszym! - stwierdził. 

reklama

W drużynie z Łodzi, ale i w poprzednich zespołach Duńczyk imponował zaangażowaniem na boisku, w Płocku przebiegł 12 kilometrów, najwięcej w tym meczu. W Skandynawii porównywano go do Stevena Gerrarda, ale idolami Kornviga byli Ronaldinho i Lionel Messi. - Na pewno, gdyby porównywano mnie do Messiego, to bym to uznał za całkowicie pozbawione sensu. Z każdego względu. Do Gerrarda na pewno mi boiskowo bliżej, zachowując oczywiście wszelkie proporcje - powiedział i wspomniał, że to bieganie to naturalny dar. - Innych sportów nie trenowałem, skupiałem się na piłce. Natomiast myślę, że wpływ na to ma też moja mentalność. Sam staram się przesuwać granice, wymagać od siebie więcej i więcej. To się przekłada na boiskowe zachowania. Te biegowe również.

Dziennikarz Piotr Koźmiński zapytał również Widzewiaka czy myśli o reprezentacji Danii. 26-latek stwierdził, że byłaby to piękna sprawa, ale teraz o tym nie myśli. - Na mojej pozycji w kadrze gra wielu świetnych piłkarzy. Może kiedyś… Tu i teraz skupiam się przede wszystkim na Widzewie - zakończył.

reklama

 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo