Fran Alvarez: "W Widzewie czuję się dowartościowany i szczęśliwy"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Fran Alvarez: "W Widzewie czuję się dowartościowany i szczęśliwy" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaBez wątpienia przechodzę przez jeden z najlepszych momentów w mojej karierze sportowej - powiedział Fran Alvarez, piłkarz Widzewa, w rozmowie z hiszpańską Marcą. Pomocnik Widzewa udzielił radiowego wywiadu. Marca to znany hiszpański portal. Pretekstem do rozmowy była oczywiście bardzo dobra forma Alvareza, który w tym sezonie (w lidze i pucharze) - o czym zresztą wspomina dziennikarz Raúl Fuentes - strzelił już sześć goli i zaliczył cztery asysty. Niedawno Hiszpan zaliczył swojego pierwszego hat tricka w Widzewie, trzy gole wbił Bruk-Betowi Termalice Nieciecza. - Bez wątpienia przechodzę przez jeden z najlepszych momentów w mojej karierze sportowej - przyznał widzewiak. Alvarez wspominał o tym, że przez całą swoją karierę grał na pozycji numer 8, ale w Widzewie gra raczej jako "dziesiątką". Fran Alvarez o kibicach i lidze w Polsce Fran wrócił też pamięcią do Albacete, w którym występował przed przyjściem do Widzewa.

Bez wątpienia przechodzę przez jeden z najlepszych momentów w mojej karierze sportowej - powiedział Fran Alvarez, piłkarz Widzewa, w rozmowie z hiszpańską Marcą.

Pomocnik Widzewa udzielił radiowego wywiadu. Marca to znany hiszpański portal. Pretekstem do rozmowy była oczywiście bardzo dobra forma Alvareza, który w tym sezonie (w lidze i pucharze) - o czym zresztą wspomina dziennikarz Raúl Fuentes - strzelił już sześć goli i zaliczył cztery asysty. Niedawno Hiszpan zaliczył swojego pierwszego hat tricka w Widzewie, trzy gole wbił Bruk-Betowi Termalice Nieciecza.

- Bez wątpienia przechodzę przez jeden z najlepszych momentów w mojej karierze sportowej - przyznał widzewiak. Alvarez wspominał o tym, że przez całą swoją karierę grał na pozycji numer 8, ale w Widzewie gra raczej jako "dziesiątką".

Fran Alvarez o kibicach i lidze w Polsce

Fran wrócił też pamięcią do Albacete, w którym występował przed przyjściem do Widzewa. - W moim drugim sezonie w Albacete miałem kontuzję i nie grałem. Dostałem ofertę z Polski. Nie boję się zmian i to była bardzo mądra decyzja - twierdzi. Najlepszym tego dowodem jest fakt, że Alvarez podpisał nowy kontrakt z Widzewem do 2028. - Klub zmienił właściciela i widzę we mnie jednego z liderów nowego projektu. Czuję się tu dowartościowany i szczęśliwy - przyznał.

Widzewiak w samych superlatywach wypowiedział się o kibicach w Polsce i atmosferze na stadionach. - Dla nich piłka nożna jest religią. Spędzają 90 minut na skakaniu, atmosfera jest niesamowita - powiedział dodając, że liga jest wyrównana. - Każdy może tu wygrać z każdym. Nie jest jak w Hiszpanii, że dominują real u Barca. To czyni ligę wyjątkową.

Fran podkreślił, że cieszy się życiem w Łodzi, ale nie wyklucza powrotu do Hiszpanii. - Jestem tu bardzo szczęśliwy. Gdyby pojawiła się dobra okazja dla mojej rodziny, to oczywiście bym to rozważył. W piłce nożnej i w życiu dużo się dzieje - stwierdził.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo