Gikiewicz miał ofertę z niemieckiego giganta? Dlaczego odmówił?

Opublikowano:
Autor:

Gikiewicz miał ofertę z niemieckiego giganta? Dlaczego odmówił? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKontrakt Rafała Gikiewicza z Widzewem wygasa z końcem sezonu. Nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o przyszłości 38-letniego bramkarza. Okazuje się, że „Giki” miał już poważną ofertę z Niemiec. Wybrał jednak grę dla Widzewa. Schalke chciało Gikiewicza O wielu doniesieniach na temat przyszłości Rafała Gikiewicza mogliście przeczytać na „Łódzkim Sporcie”.

Kontrakt Rafała Gikiewicza z Widzewem wygasa z końcem sezonu. Nic dziwnego, że coraz więcej mówi się o przyszłości 38-letniego bramkarza. Okazuje się, że „Giki” miał już poważną ofertę z Niemiec. Wybrał jednak grę dla Widzewa.

Schalke chciało Gikiewicza

O wielu doniesieniach na temat przyszłości Rafała Gikiewicza mogliście przeczytać na „Łódzkim Sporcie”. Z informacji, jakie pojawiały się w różnych mediach wynikało, że odejście doświadczonego bramkarza z Widzewa to kwestia czasu, bo zainteresowane nim są m.in. kluby z 2. Bundesligi. Te wiadomości po części okazały się prawdziwe, bo po 38-latka zgłosił się 7-krotny mistrz Niemiec - Schalke Gelsenkirchen.

- Zadzwonił do mnie agent i dałem pełnomocnictwo na Schalke Gelsenkirschen. Ja już wiedziałem wcześniej, że bramkarz, który był w Brunszwiku i poszedł do Schalke, nie będzie tam odgrywał żadnej roli i Schalke potrzebuje innego bramkarza – powiedział Rafał Gikiewicz w rozmowie z Dawidem Dobraszem na kanale Meczyki.

Bramkarz Widzewa odmówił jednak niemieckiemu gigantowi. 

- Dogadali się z Lorisem Kariusem, bo nie dogadali się ze mną. Po prostu nie opłacało mi się iść do Schalke Gelsenkirchen – skomentował „Giki”. - Rozmawiałem z dyrektorem i on mnie chciał. Był też grany Manuel Riemann, z którego zrezygnowali. Na końcu wzięli Kariusa, który musi się odbudować, bo przez dwa ostatnie lata piłki nie złapał. I ja już mam informację, że to on będzie numerem jeden jak dojdzie do pełni sprawności, bo Schalke szukało bramkarza do grania – dodał.

Z każdą taką decyzją rosną szanse na pozostanie Gikiewicza w Widzewie na kolejny rok. Z usług bramkarza zadowolony jest sztab szkoleniowy i zarząd klubu. Sam Gikiewicz przyznał, że w obecnej sytuacji, mając oferty z Rakowa i Widzewa, wybrałby tę drugą, mimo że byłaby gorsza finansowo.

Wygląda więc na to, że jeśli nie Widzew, to w grę wchodzi tylko zagraniczny kierunek. Ale i tutaj kilka rzeczy musi się zgrać.

- Opcja zagraniczna jest fajna, ale musiałaby to być duża różnica finansowa i fajne miasto do życia – zakończył Gikiewicz.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo