Gikiewicz wrócił do Ekstraklasy i od razu wygrał w derbach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Gikiewicz wrócił do Ekstraklasy i od razu wygrał w derbach - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW 70. Derbach Łodzi między ŁKS-em i Widzewem górą okazali się widzewiacy. W tym meczu debiut zaliczył nowy golkiper RTS-u, Rafał Gikiewicz. Dzień po meczu z Jagiellonią Białystok kibiców Widzewa zaskoczyła informacja o tym, że testy medyczne w klubie przechodzi Rafał Gikiewicz - doświadczony golkiper, które ostatnie lata spędził głównie w Bundeslidze.

W 70. Derbach Łodzi między ŁKS-em i Widzewem górą okazali się widzewiacy. W tym meczu debiut zaliczył nowy golkiper RTS-u, Rafał Gikiewicz.

Dzień po meczu z Jagiellonią Białystok kibiców Widzewa zaskoczyła informacja o tym, że testy medyczne w klubie przechodzi Rafał Gikiewicz - doświadczony golkiper, które ostatnie lata spędził głównie w Bundeslidze. Wiadome było, że taki ruch to duże wzmocnienie łodzian, którzy po odejściu Henricha Ravasa mieli problem z obsadą bramki. Nie minął tydzień, a "Giki" zadebiutował w prestiżowych derbach Łodzi. Zachował czyste konto, choć trzeba uczciwie przyznać, że był praktycznie "bezrobotny". Ełkaesiacy oddali na jego bramkę zaledwie trzy celne uderzenia. Jednak żadne z nich nie było realnym zagrożeniem.

- Bardzo przyjemny wieczór i zasłużone zwycięstwo. Miałem mało pracy, dobrą robotę wykonali chłopaki z pola. Fajnie, że po tych kilku porażkach wygraliśmy dziś w derbach. Koledzy z zespołu mówią, że dobrze czują się ze mną na boisku, ja mogę powiedzieć o nich to samo. Przed meczem powiedziałem w szatni, że każdy mały chłopiec marzy o tym, żeby zagrać w takim spotkaniu. Trzeba się po prostu cieszyć takim spotkaniem. Nie można myśleć o tym, że się przegra, bo tylko myślenie o zwycięstwie może Ci je ostatecznie dać. W drugiej połowie mieliśmy swoje okazje i je wykorzystaliśmy - powiedział nowy golkiper czerwono-biało-czerwonych.

Jaki wpływ na końcowy wynik miał doświadczony bramkarz? Patrząc na ilość strzałów w wykonaniu rywala - niewielki. Trzeba jednak spojrzeć na rolę bramkarza w trochę inny sposób. To on w dużej mierze dyryguje linią defensywy, a dodatkowo może dać duży komfort psychiczny obrońcom. Inaczej gra się mając świadomość, że na twojej bramce stoi pewny siebie bramkarz.

- Był lekki dreszczyk emocji. Zawsze jest. Po tych trzech-czterech treningach powiedziałem trenerowi Woźniakowi, że dobrze się czuję i nie widziałem przeciwskazań by dziś zagrać. Trener zdecydował, ze postawi na mnie i cieszyłem się po prostu meczem. Zdecydowałem się na Widzew i cieszę się z tego wyboru. Teraz patrzę już tylko do przodu - zakończył "Giki".

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo