ŁKS rozpoczął sparingowe granie. Zadebiutowali wychowankowie
Piłkarze ŁKS-u mają za sobą pierwszy sparing tej zimy. Podopieczni Grzegorza Szoki zremisowali z PAKSI FC 0:0 i jak mówi asystent trenera, fakt że nie udało się zdobyć w tym meczu gola, to jedyna rzecz do poprawy.
Warunki, w których rozgrywane było to spotkanie było bardzo trudne, bo wiał bardzo silny wiatr. Jesteśmy jednak zadowoleni z tego spotkania. Wszyscy zawodnicy, którzy byli dostępni, zagrali. Wystąpiło kilku młodzieżowców i udało nam się realizować zadanie, które zostały wyznaczone drużynie przed startem spotkania. Jedyna rzecz do poprawy, to skuteczność, bo nie udało nam się zdobyć bramki mimo wielu dogodnych sytuacji - powiedział asystent trenera Szoki, Radosław Majewski.
W tym spotkaniu zabrakło Fabiana Piaseckiego, który jest na końcowym etpie rehabilitacji po urazie odniesionym w 18. kolejce Betclic 1 Ligi. W wyjazdowym meczu ze Zniczem Pruszków napastnik ŁKS-u upadł na murawę bez kontaktu z rywalem i złapał się za nogę w okolicach ścięgna Achillesa. Jak się później okazało Piasecki doznał naderwania rozcięgna podeszwowego. Na boisku oglądaliśmy jednak innego Fabiana. Olejniczak to jeden z pięciu zawodników Akademii ŁKS, który został zabrany przez Grzegorza Szokę na obóz do Turcji i w pierwszym meczu pokazał się z bardzo dobrej strony.
Nie było też Jaspera Löffelsenda, który cierpiał na drobne dolegliwości, a sztab nie chciał ryzykować. Swoje pierwsze minuty w pierwszej drużynie ŁKS-u rozegrali także: Jakub Leśniewski, Wiktor Czerwiński, Lenard Szczygieł i Sebastian Sopel.
Kibice zobaczą kolejne sparingi ŁKS-u
Łodzianie mierzyli się z rywalem, który występuje w węgierskiej ekstraklasie i miał już za sobą dwa mecze kontrolne w styczniu. Ełkaesiacy dopiero zaczynali serię meczów sparingowych, ale i tak potrafili stwarzać sobie sytuacje strzeleckie. Może nie było za dużo takich klarownych, stuprocentowych, ale i tak łodzianie potrafili kilkukrotnie poważniej zagrozić bramce PAKSI FC.
17 stycznia ŁKS rozegra kolejny mecz kontrolny. Tym razem przeciwnikiem będzie serbska drużyna FK Javor-Matis Ivanjica. Okupuje ona dolne rejony tabeli serbskiej ekstraklasy. W 20 meczach zdobyła 21 punktów, co przekłada się na 13. miejsce w tabeli. Mecz z ŁKS-em będzie także będzie dla FK Javor-Matis Ivanjica drugim sparingiem. Pierwszy rozegrają w środę, 14 stycznia z Bankiem Ostrawa.
Ten mecz, tak samo jak kolejne dwa rozegrane w Turcji, będą transmitowane w ŁKS TV.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.