Na ten ruch trzeba chwilę poczekać
Zdaniem Tomasza Włodarczyka, Patrick Hellebrand z Górnika Zabrze ma mieć ustalone warunki swojego kontraktu z Widzewem. Nadal jest on jednak piłkarzem Zabrzan, a ci z pewnością nie chcieliby sprzedawać zawodnika do ligowego rywala, szczególnie przed startem eliminacji do Ligi Mistrzów. Jednak Czech ma w swojej obecnej umowie klauzulę, która umożliwia mu odejście, jeśli tylko drugi klub wpłaci do Górnika odpowiednią sumę pieniędzy.
Tą sumą ma być zaledwie 1.7 miliona euro. Zaledwie, bo Hellebrand to czołowy zawodnik Ekstraklasy, jeden z architektów wicemistrzostwa dla Górnika. Ta cena to promocja. Włodarczyk w krótkim porannym programie Meczyków tłumaczył kolejny punkt umowy, który musi spełnić RTS.
Gdy w poniedziałek informacje o zainteresowaniu Hellebrandem wypłynęły na światło dzienne, wiele osób zastanawiało się, czemu Widzew już teraz nie aktywuje klauzuli pomocnika. Okazuje się, że po prostu w tym momencie nie może tego zrobić. Wszystko z powodu zapisów, które umożliwiają transfer, pod warunkiem, że wspomniana klauzula zostanie wpłacona w konkretnym terminie.
1.01.2026 - 15.01.2026
1.07.2026 - 15.07.2026
1.01.2027 - 15.01.2027
1.07.2027 - 15.07.2027
1.01.2028 - 15.01.2028
1.07.2028 - 15.07.2028
1.01.2029 - 15.01.2029
To "okienka", w których klauzula "jest aktywna". Poza tymi terminami, to Górnik decyduje o losie zawodnika. Jeśli Widzew jest zdecydowany na ten ruch to po prostu trzeba poczekać do 1 lipca. Wtedy aktywowanie klauzuli będzie możliwe.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.