Napisać, że Nigeryjczyk nie sprawdził się w Widzewie, to nic nie napisać. To był klasyczny transferowy niewypał, pomyłka, niewybaczalny błąd działu skautingowego łódzkiego klubu. Widzew zapłacił za 27-letniego dzisiaj skrzydłowego 350 tysięcy euro. Dzisiaj ta kwota nie robi na nikim wrażenia, bo za Osmana Bukariego, który oddał tylko jeden celny strzał na bramki rywali, zapłacono 5,5 miliona euro, ale wtedy - w lipcu 2024 roku - to była kwota ogromna, najwyższa, jaką Widzew przelał za piłkarza w XXI wieku.
Do historii przeszedł tweet Michała Rydza, prezesa klubu, w którym napisał o piłkarzu: "Ma duży potencjał motoryczny, posiada cechy pod model gry zespołu, ma dużą inicjatywę do ataku, podejmuje adekwatne decyzje w 3 tercji, zdobywa przestrzeń wychodząc za linię obrony, ma dobry 1. kontakt z piłką, prezentuje intensywny doskok pressingowi, w czym pomaga mu jego motoryka, w defensywie odbudowuje pozycję i wiele innych. Do tego oceny dyrektora sportowego, dyrektora skautingu, skautów, trenera i sztabu, analiza ilościowa i porównawcza."
Widzew pożegnał Hilarego Gonga
Wielkim fanem Gonga był też trener Daniel Myśliwiec, który komplementował piłkarza. Tyle słowa. Na boisku był prawdziwy dramat. Nigeryjczyk szybko stał się bohaterem memów. "Liczę, że Hilary Gong odwróci memiczność, w którą wpadł" - łudził się jeszcze prezes Rydz, ale nic z tego. Niespełna rok później klub rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z piłkarzem. W sezonie 2024/25 Nigeryjczyk wystąpił w 19 meczach. Nie strzelił gola, nie miał asysty. W całym sezonie oddał dwa celne strzały.
Zanim trafił do Widzewa Gong był gwiazdką AS Trencin. I wrócił na Słowację. W czerwcu 2025 roku podpisał roczny kontrakt ze Spartakiem Trnava. Jak się okazuje, dla klubu to był dobry ruch. Nigeryjczyk strzelił w ostatnich trzech meczach grupy mistrzowskiej słowackiej ekstraklasy strzelił 4 gole. 5 kwietnia dwukrotnie pokonał bramkarza drużyny Podbrezova, potem strzelił bramkę Slovanowi Bratysława, a w środę pokonał bramkarza Dunajskiej Stredy.
Wcześniej bywało różnie, ale ogólnie Gong ma niezłe statystyki. W 19 meczach zdobył 7 goli i zaliczył 3 asysty. Spartak, w dużej mierze dzięki jego bramkom, walczy o europejskie puchary. W tabeli jest trzeci.
Wygląda na to, że prezes Rydz i trener Myśliwiec mieli rację.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.