Imad Rondić dogadał się z nowym klubem i odejdzie z Widzewa?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Imad Rondić dogadał się z nowym klubem i odejdzie z Widzewa? - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWedług Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl Imad Rondić porozumiał się już z Rakowem Częstochowa w sprawie gry w tym klubie. Informacje Tomasza Włodarczyka trzeba jednak traktować bardzo ostrożnie. Po prostu naczelny Meczyków bardzo często podaje nieprawdziwe, a może raczej niesprawdzone, informacje. W przypadku Widzewa także, co kibice czerwono-biało-czerwonych zdążyli już zauważyć. W przeszłości, w 2021 roku, Włodarczyk pisał m.in., że łódzki klub kupił Moises Israel Garzon, hiszpański biznesmen.

Według Tomasza Włodarczyka z portalu Meczyki.pl Imad Rondić porozumiał się już z Rakowem Częstochowa w sprawie gry w tym klubie.

Informacje Tomasza Włodarczyka trzeba jednak traktować bardzo ostrożnie. Po prostu naczelny Meczyków bardzo często podaje nieprawdziwe, a może raczej niesprawdzone, informacje. W przypadku Widzewa także, co kibice czerwono-biało-czerwonych zdążyli już zauważyć. W przeszłości, w 2021 roku, Włodarczyk pisał m.in., że łódzki klub kupił Moises Israel Garzon, hiszpański biznesmen. Widzew miał kupić od stowarzyszenia RTS za 20 milionów złotych. Oczywiście było to bzdurą.

Niedawno Włodarczyk poinformował, że Imadem Rondiciem, napastnikiem Widzewa, interesuje się Lech Poznań i może go za pół roku wziąć za darmo, bo Bośniakowi kończy się kontrakt. Owszem, kończy się, ale na wiosnę szybko powinien się automatycznie przedłużyć, bo Rondić ma taki zapis w umowie - w przypadku rozegrania określonej liczby minut kontrakt będzie ważny przez kolejny rok od 1 lipca. To znów nieprawdziwa, niesprawdzona informacja. Z której zresztą dziennikarz teraz po cichu się wycofał.

Imad Rondić z Widzewa do Rakowa?

Nie wiemy dokładnie, jak wygląda kolejna prawda w przypadku kolejnego newsa. Tym razem Włodarczyk pisze, że Rondić już dogadał się z Rakowem Częstochowa w sprawie swojego kontraktu w tym klubie. Chodzi m.in. o jego pensję. Tyle tylko, że klub spod Jasnej Góry najpierw musi Bośniaka wykupić z Widzewa, a to się nie stało. Czy się stanie? Być może tak. Łódzki klub, co wiadomo nieoficjalnie, oczekuje miliona euro za swojego najlepszego napastnika.

Czy do Widzewa wpłynęła w ogóle oferta? Być może w ostatnich dniach tak się stało. Wcześniej nie, o czym mówił w wywiadzie dla Expressu Ilustrowanego właściciel łódzkiego klubu. Nie Garzon, tylko Tomasz Stamirowski. - Na dziś nie wpłynęła do nas żadna oficjalna oferta za tego zawodnika, ale po takiej rundzie każdy napastnik może budzić zainteresowanie różnych klubów. Musimy być przygotowani na każdy scenariusz - stwierdził.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo