Były napastnik Widzewa ma za sobą trudny okres. Kiedy rok temu przenosił się z łódzkiego klubu do FC Koeln wydawało się, że przed nim wielkie mecze. Widzew też był zadowolony. Co prawda stracił najlepszego strzelca w sezonie 2024/2025, ale zarobił 1,5 miliona euro.
Drużyna z Kolonii walczyła o awans do Bundesligi i ten awans wywalczyła. Jednak z małą pomocą Bośniaka, który nie wywalczył miejsca w składzie. Jeszcze gorzej było na wyższym poziomie rozgrywkowym. Ostatecznie FC Koeln uznało, że 26-letni napastnik nie jest potrzebny zespołowi, chociaż kontrakt ma aż do 2029 roku.
Latem Rondicia wyciągnął Marek Papszun, który już pół roku wcześniej chciał go do Rakowa Częstochowa. Ale i pod Jasną Górą piłkarzowi nie poszło. Zagrał w 12 meczach PKO BP Ekstraklasy, ale nie zdobył żadnego gola. Po rundzie jesiennej i po zmianie trenera w Rakowie Rondić wylądował w rezerwach tego klubu.
Wypożyczenie zostanie skrócone, ale Bośniak nie wróci do FC Koeln. Teraz wypożyczy go do Preussen Munster. To 15. drużyna 2. Bundesligi. Dziennikarz Florian Plettenberg poinformował, że sprawa jest już pewna. Rondić zostanie wypożyczony bez opcji wykupu. We wtorek przejść ma testy medyczne.
Może tym razem Rondiciowi pójdzie lepiej...
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.