Widzew Training Center powstaje w pierwotnej wersji
Mija rok od przejęcia Widzewa przez Roberta Dobrzyckiego. Te miesiące były pełne zmian w łódzkim klubie, poczynając od tych najbardziej medialnych, dotyczących pierwszego zespołu i wielkich transferów, przez te nieco cichsze, ale i tak interesujące kibiców jak rozbudowa stadionu, aż po te, które dzieją się w zaciszu gabinetów, jak na przykład rozwój klubowych struktur. Niejako w tle toczy się budowa Widzew Training Center.
To wielki krok w stronę rozwoju Widzewa, ale na razie nie słychać o powiększeniu zakresu tej inwestycji. A przypomnijmy, że budowa WTC była planowana przy dużo skromniejszym budżecie, niż Widzew ma obecnie.
Ośrodek treningowy Widzewa w pierwszym etapie będzie się składał z budynku wraz z zapleczem sportowo-edukacyjnym, trybuny dla widzów oraz boisk piłkarskich o naturalnej nawierzchni. Budynek Widzew Training Center ma być dwukondygnacyjnym obiektem o zwartej formie, z reprezentacyjną elewacją frontową, wejściem głównym i holem. Ma pełnić funkcję zaplecza sportowo-edukacyjno-socjalnego dla boiska stadionowego. Całkowita powierzchnia budynku ma być nie mniejsza niż 2500 m2. Trybuna ma być stała oraz połączona funkcjonalnie z budynkiem.
W przyszłości mają być realizowane kolejne etapy, które stale będą podnosić standard pracy drużyn i zawodników Widzewa Łódź. Pytanie brzmi – czy nie warto byłoby rozważyć budowę m.in. dodatkowych boisk albo bursy już teraz?
Bukari czy WTC. Wybór jest trudniejszy niż mogłoby się wydawać
W ciągu minionego roku Widzew wydał na transfery około 100 milionów złotych. To ogromne środki, które w niedalekiej perspektywie mogą się zwrócić, m.in. dzięki grze łódzkiego zespołu w europejskich pucharach. Dość znaczący procent z nich przeznaczono na zakup Osmana Bukariego. Piłkarz, którego ostatnio zabrakło w kadrze meczowej, kosztował ponad 5 milionów euro, czyli ponad 20 milionów złotych. To mniej więcej tyle, ile cały pierwszy etap Widzew Training Center.
Jasne jest, że transfery, nawet te największe, wiążą się z pewnym ryzykiem. Pytanie, czy w obecnej sytuacji nie byłoby lepiej wydać te pieniądze na szybszą rozbudowę ośrodka treningowego?
Pierwszy etap Widzew Training Center to oczywiście duży krok naprzód w kwestii infrastruktury treningowej łódzkiego klubu, ale to nadal nie pozwala Widzewowi realnie konkurować pod tym względem z innymi polskimi klubami m.in. z Lechem Poznań, Pogonią Szczecin, Zagłębiem Lubin czy Legią Warszawa, których ośrodki treningowe biją ten widzewski na głowę.
Rozumiem, że najważniejsza w klubie piłkarskim jest pierwsza drużyna, bo to ona jest wizytówką całej organizacji i daje największe możliwości zarobku - jest kołem napędowym całego środowiska. Dlatego rozumiem wydawanie ogromnych kwot na nowych piłkarzy, którzy z czasem na pewno dadzą kibicom sporo radości.
Jednocześnie jednak czuję drobne rozczarowanie tym, że nie zadziało się nic w kwestii rozbudowy ośrodka w Bukowcu. W końcu teraz Widzew stać na to, by stworzyć ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście trzeba go budować z głową, ale na pewno lepiej byłoby to zrobić wcześniej niż później. Jeśli nie zamiast, to może równocześnie z transferem Bukariego?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.