Jest deklaracja właściciela Widzewa: „Prędzej czy później ten stadion powstanie”

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jest deklaracja właściciela Widzewa: „Prędzej czy później ten stadion powstanie” - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaOstatnie miesiące są w piłkarskim Widzewie bardzo intensywne. Mowa nie tylko o szalonym wręcz okienku transferowym, ale przede wszystkim o rozpoczęciu budowy ośrodka Widzew Training Center i pracach związanych z powiększeniem stadionu przy al. Piłsudskiego. Jak duży będzie stadion Widzewa? Stadion Widzewa jest za mały, ale w ciągu kilku lat ma zostać rozbudowany nawet o 14 tysięcy miejsc. To pojemność, która pozwoliłaby Widzewowi wykorzystać potencjał kibicowski, zdecydowanie zwiększając przychody z dnia meczowego. - W tej chwili jesteśmy na etapie przygotowywania projektów i wycen.

Ostatnie miesiące są w piłkarskim Widzewie bardzo intensywne. Mowa nie tylko o szalonym wręcz okienku transferowym, ale przede wszystkim o rozpoczęciu budowy ośrodka Widzew Training Center i pracach związanych z powiększeniem stadionu przy al. Piłsudskiego.

Jak duży będzie stadion Widzewa?

Stadion Widzewa jest za mały, ale w ciągu kilku lat ma zostać rozbudowany nawet o 14 tysięcy miejsc. To pojemność, która pozwoliłaby Widzewowi wykorzystać potencjał kibicowski, zdecydowanie zwiększając przychody z dnia meczowego.

- W tej chwili jesteśmy na etapie przygotowywania projektów i wycen. Chcemy wiedzieć, ile będzie nas kosztowała i jak ma wyglądać rozbudowa stadionu do poziomu 28-32 tysięcy pojemności – powiedział Robert Dobrzycki, właściciel Widzewa.

I dodał: - Chcemy najpierw zrealizować ten pierwszy etap, a później porozmawiać z miastem, w jaki sposób możemy to przeprowadzić. Musimy do tego przystąpić. Chcemy mieć większy stadion na Widzewie i moim zdaniem prędzej czy później ten stadion powstanie. Oczywiście to jest olbrzymi wydatek, który ktoś musi sfinansować. A my tych wydatków mamy ostatnio sporo.

Widzew Łódź przygotowuje się do rozmów z Miastem

Klub nie zamierza biernie się przyglądać sytuacji i czekać na ruch ze strony władz Łodzi. Dobrzycki obawia się bowiem, że taki ruch nigdy by się nie pojawił. Zamiast tego chce sam odpowiednio się przygotować do rozmów z właścicielem stadionu, by jak najszybciej dojść do niezbędnego porozumienia i przejść do działania.

- Jestem realistą, a jeśli bym liczył na tę pomoc, to bym nim nie był. Nie chodzi nam o to, by rozmawiać o rozbudowie stadionu przez najbliższe 10 lat. Chciałbym wygenerować taką opcję, która jest dobra dla Miasta, ale też zjadliwa dla Widzewa i dla mnie – skomentował Dobrzycki.  - Musi to mieć ręce i nogi od strony komercyjnej. Komercja musi nam pomóc udźwignąć ciężar rozbudowy – zakończył.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo