Kapitan Widzewa: Nie możemy zachłysnąć się meczem z Legią

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kapitan Widzewa: Nie możemy zachłysnąć się meczem z Legią - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaGłos po pierwszym zwycięstwie nad Legią od 24 lat zabrał kapitan łódzkiego klubu. Bartłomiej Pawłowski zdradził, że gdy zbliżał się koniec tego spotkania, to czuł, że w końcu jego drużynie uda się wcisnąć piłkę do bramki. Pawłowski zaapelował także do kolegów, że nie mogą rozpamiętywać tej chwili zbyt długo i skupić się na kolejnym przeciwniku. Dla kibiców Widzewa pierwsze zwycięstwo z Legią od 24 lat to bardzo ważna chwila.

Głos po pierwszym zwycięstwie nad Legią od 24 lat zabrał kapitan łódzkiego klubu. Bartłomiej Pawłowski zdradził, że gdy zbliżał się koniec tego spotkania, to czuł, że w końcu jego drużynie uda się wcisnąć piłkę do bramki. Pawłowski zaapelował także do kolegów, że nie mogą rozpamiętywać tej chwili zbyt długo i skupić się na kolejnym przeciwniku.

Dla kibiców Widzewa pierwsze zwycięstwo z Legią od 24 lat to bardzo ważna chwila. Piłkarzom łódzkiego klubu zależało na tym triumfie, a pomogli im w tym nieocenieni fani czerwono-biało-czerwonych.

- Bardzo zależało nam na zwycięstwie i cały czas czuliśmy to wsparcie. Kibice nam bardzo pomogli - docenił fanów Widzewa Bartłomiej Pawłowski.

Spotkanie Widzewa z Legią może nie było najpiękniejszym spektaklem piłkarskim w tym sezonie, ale jak słusznie zauważył kapitan Widzewa, takich meczach liczy się wynik, a z tego po końcowym gwizdku mogli cieszyć się gospodarze.

- To nie był mecz na zrobienie "show", tylko na wypunktowanie przeciwnika. Dobre zespoły muszą umieć wygrywać mecze jedną bramką i my dzisiaj to zrobiliśmy. Im bliżej końca, tym bardziej czułem, że przejmujemy inicjatywę i spodziewałem się, że ten gol może w końcu paść - mówił Bartłomiej Pawłowski.

Widzew przetrwał pierwszy kwadrans spotkania, gdzie Legia odważnie ruszyła do przodu i bardzo często i łatwo stwarzała sobie sytuacje strzeleckie. Z czasem łodzianie odzyskiwali kontrolę nad wydarzeniami na boisku, na co zwrócił uwagę kapitan Widzewa.

- Są mecze, gdzie trzeba się trochę cofnąć. Legia na początku mocno ruszyła, ale widać było, że z biegiem czasu trochę opadli z sił - powiedział Pawłowski.

Bartłomiej Pawłowski zdradził także, jakie zmiany w grze zostały wprowadzone w przerwie spotkania, które uspokoiły sytuacje na boisku i pozwoliły częściej kontrolować piłkę Widzewowi.

- Wprowadziliśmy korektę w pressingu. Przed meczem spodziewaliśmy się, że zagrają trochę inaczej. Trener pokazał nam na wideo, jak powinniśmy się ustawić i w drugiej połowie Legia miała już z tym większy problem. Częściej zaczęli grać długą piłką. My zbieraliśmy te drugie piłki i mogliśmy wyprowadzać kontrataki - powiedział doświadczony piłkarz Widzewa.

Mecz z Legią może tylko pomóc w zacieśnieniu więzi w drużynie i sprawić, że łodzianie dostaną mnóstwo pozytywnej energii na kolejne spotkania.

- Pracujemy nad tym duchem drużyny. Dzisiaj drużyny wyglądają inaczej, niż kiedyś. Kiedyś łatwiej wszystko było od początku scalić, bo wszyscy mówili jednym językiem. Dzisiaj niektórzy przyjeżdżają i mają trochę problemy z komunikacją, bo byli w innym środowisku. Trzeba ich otoczyć opieką i pomóc. Nie jest to łatwe, ale rolą doświadczonych zawodników jest przyspieszać ten proces - komentował kapitan łódzkiego klubu.

Bartłomiej Pawłowski zdaje sobie sprawę, że dla kibiców jest to bardzo ważna chwila, ale wie, że zespół nie może żyć meczem z Legią w nieskończoność. Kapitan czerwono-biało-czerwonych zwraca uwagę na to, że teraz drużyna musi skupić się na kolejnym rywalu, żeby ponownie zgarnąć komplet punktów.

- Dzisiaj zagraliśmy dla siebie i dla kibiców. Wiadomo, że kibice będą żyć tym długie chwilę, ale my jako sportowcy musimy skupić się na swojej pracy i nie myśleć o tym ciągle. Za dwa dni będziemy już myśleć o kolejnym meczu i przygotowywać się do kolejnego spotkania. Nie możemy zachłysnąć się tego typu spotkaniem, tylko skupić się na tym, żeby w kolejnym znowu zgarnąć trzy punkty - mówił na chłodno Pawłowski - Ciężar gatunkowy tego spotkania był znany od wielu lat, ale nam za to płacą, żebyśmy dźwigali tego typu wyzwania - dodał Pawłowski na temat presji przed meczem z Legią.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo