Widzew Łódź przegrał w ćwierćfinale Pucharu Polski po emocjonującym meczu, który przejdzie do historii. Łodzianie prowadzili po golu Pawłowskiego, ale w samych końcówkach dwa ciosy zadała Wisła.
Widzew wyszedł na prowadzenie w drugiej połowie ćwierćfinałowego starcia z Wisłą Kraków. W 80. minucie rzut karny na bramkę zamienił kapitan czerwono-biało-czerwonych, Bartłomiej Pawłowski.
Arbiter doliczył do drugiej połowy aż 17 minut. Po doliczonym czasie gry Widzew wciąż prowadził 1:0 i wydawało się, że to łodzianie zameldują się w półfinale Pucharu Polski. Wtedy pierwszy cios widzewiakom zadał Angel Rodado. W tej sytuacji nie obyło się bez kontrowersji [CZYTAJ WIĘCEJ].
W drugiej połowie dogrywki do siatki trafił Imad Rondić, który wykorzystał fatalny błąd bramkarza Wisły. Po szybkiej wideoweryfikacji sędzia tego gola anulował. Minuty mijały, a na zegarze mieliśmy już 120 minutą spotkania. Kibice szykowali się już powoli do serii rzutów karnych, a wtedy drugi sztylet w serca fanów Widzewa wbił Szymon Sobczak.
![Karny dający nadzieję i dwa sztylety wbite w serce Widzewa [GOLE] - Zdjęcie główne](https://static.ddbelchatow.pl/lodzkisport/lodzkisport.pl/wp-content/uploads/2024/02/Widzew-Zaglebie-.jpeg)
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.