Kazimierz Moskal padł ofiarą własnego sukcesu

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kazimierz Moskal padł ofiarą własnego sukcesu - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWczoraj późnym wieczorem Łódzki Klub Sportowy poinformował o zakończeniu współpracy z Kazimierzem Moskalem oraz Maciejem Musiałem. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę zapowiedzi prezesa Tomasza Salskiego o planach wieloletniej współpracy z trenerem Moskalem. Chociaż minione miesiące były dla trenera Kazimierza Moskala bardzo trudne, to nie da się ukryć, że ostatnie dwa lata spędzone w ŁKS-ie to dobry czas dla samego trenera, jak i dla klubu.  Przypomnijmy, że Kazimierz Moskal pracę przy al. Unii 2 rozpoczął 13 czerwca 2018 roku. Od tamtego czasu poprowadził „Rycerzy Wiosny” w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi oraz PKO Ekstraklasy.  Cel postawiony przed trenerem Moskalem był jasny - zbudować zespół, który za 2-3 lata będzie w stanie skutecznie walczyć o awans do ekstraklasy.

Wczoraj późnym wieczorem Łódzki Klub Sportowy poinformował o zakończeniu współpracy z Kazimierzem Moskalem oraz Maciejem Musiałem. To spore zaskoczenie, biorąc pod uwagę zapowiedzi prezesa Tomasza Salskiego o planach wieloletniej współpracy z trenerem Moskalem.

Chociaż minione miesiące były dla trenera Kazimierza Moskala bardzo trudne, to nie da się ukryć, że ostatnie dwa lata spędzone w ŁKS-ie to dobry czas dla samego trenera, jak i dla klubu. 

Przypomnijmy, że Kazimierz Moskal pracę przy al. Unii 2 rozpoczął 13 czerwca 2018 roku. Od tamtego czasu poprowadził „Rycerzy Wiosny” w rozgrywkach Fortuna 1 Ligi oraz PKO Ekstraklasy. 

Cel postawiony przed trenerem Moskalem był jasny - zbudować zespół, który za 2-3 lata będzie w stanie skutecznie walczyć o awans do ekstraklasy. Udało się to osiągnąć dużo szybciej, bo już po roku ŁKS zameldował się w piłkarskiej elicie w Polsce. ŁKS zakończył sezon 2018/2019 z 20 zwycięstwami, 9 remisami i 5 porażkami na koncie, zdobywając wicemistrzostwo Fortuna 1 Ligi. 

Za sukcesem sportowym poszedł styl, w jakim ełkaesiacy awansowali. Ich gra była pełna polotu, a kibice przychodzili na mecze, by obejrzeć kawał dobrego futbolu. Zespół, na którego gwiazdę wyrósł Dani Ramirez, przerósł oczekiwania władz i kibiców. ŁKS awansował do PKO Ekstraklasy jako beniaminek I ligi i to grając tak, że chwilami przeciwnicy wyglądali, jakby byli juniorami.

Sielanka skończyła się w ekstraklasie. ŁKS był często chwalony za styl, ale brakowało wyników, bo na tym poziomie przeciwnicy bezlitośnie wykorzystywali proste błędy obrońców łódzkiego beniaminka. Efekt? 5 zwycięstw i aż 16 porażek w 26 meczach oraz ostatnia pozycja w tabeli. 

Mimo kiepskich wyników prezes Tomasz Salski niejednokrotnie powtarzał, że trener Moskal ma jego pełne zaufanie. „Mogę powiedzieć, że jeśli spadniemy, to wejdziemy z trenerem Moskalem” - mówił Tomasz Salski w rozmowie z Krzysztofem Sędzickim opublikowanej 20 września 2019 roku. 

Coś się jednak zmieniło, ale nie wiadomo co. Jedynym komentarzem w tej sprawie są słowa o wspólnych wnioskach i wspólnej decyzji o rozwiązaniu umowy za porozumieniem stron. Być może pojawił się na horyzoncie ktoś, kto będzie w stanie odmienić ŁKS. Być może sprawy osobiste zmusiły trenera Moskala do pożegnania się z Łodzią. Tego na razie nie wiadomo.

Na dziś prawda jest następująca. 4 maja 2019 roku ŁKS pod wodzą trenera Kazimierza Moskala przypieczętował awans do PKO Ekstraklasy. Niespełna rok później, 2 maja 2020 roku trener Moskal przestał pełnić funkcję szkoleniowca zespołu. 

fot. ŁKS Łódź

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo