Kazimierz Moskal wspomina Smudę: "Najwięcej wymagał od siebie"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Kazimierz Moskal wspomina Smudę: "Najwięcej wymagał od siebie" - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKazimierz Moskal wspomina Franciszka Smudę. - To był tytan pracy - mówi trener Wisły. Pożegnaliśmy Franciszka Smudę. Legendarny trener Wisły i Widzewa walczył z notoworem krwi.

Kazimierz Moskal wspomina Franciszka Smudę. - To był tytan pracy - mówi trener Wisły.

Pożegnaliśmy Franciszka Smudę. Legendarny trener Wisły i Widzewa walczył z notoworem krwi. Długi i dzielnie, jak miał w zwyczaju jego drużyny na boisku. Odszedł w wieku 76 lat. Wychował wiele pokoleń piłkarzy. Sławomir Peszko przyznał niedawno, że gdyby nie Smuda nie zostałby trenerem. To jemu Robert Lewandowski zawdzięcza pierwsze kroki w seniorskiej piłce. Zapytaliśmy Kazimierza Moskala jaki był Franciszek Smuda?

Moskal o Smudzie: "To był tytan pracy"

Panowie spotkali się w szatni Wisły. Moskal był jeszcze zawodnikiem. Obecny szkoleniowiec wrócił na Reymonta po sezonie mistrzowskim.

- To był tytan pracy. Człowiek niezwykle konsekwentny. Wiele wymagał od nas, ale najwięcej od siebie. Przed każdym meczem targały nim emocje. Był sprawiedliwy, chociaż surowy. Z drugiej strony, wystarczyło jedno powiedzonko, żeby cała szatnia wyła ze śmiechu. Straciliśmy wielką postać. Nie tylko dla Wisły i Widzewa. Cały polski futbol jest teraz uboższy - mówi nam Moskal.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo