Wrócą derby?
W najbliższy weekend obejrzymy ostatnią kolejkę Ekstraklasy i I ligi. W sobotę obserwować będziemy Widzewiaków, w niedzielę graczy ŁKS-u. Jedni i drudzy grają o wielką stawkę.
Dla czerwono-biało-czerwonych sobotnie spotkanie z Piastem urasta do rangi nie tylko meczu sezonu, a bardziej meczu dekady, być może meczu XXI. wieku. Wynik tego spotkania zdecyduje o utrzymaniu RTS-u w elicie. Jeśli wygrają to w niej zostaną. Możliwy jest też scenariusz, że nawet bez tego zwycięstwa Widzew się utrzyma, ale wtedy konieczna bedzie też strata punktów przez Lechię w Niecieczy. Patrząc na grę Bruk-Betu w poniedziałkowym meczu w Gdyni, ten scenariusz nie jest niemożliwy.
Z kolei ŁKS w niedzielę na własnym terenie podejmie Górnik Łęczna. Musi wygrać, żeby nie wypaść z play-offów. Górnik jest już pewny spadku do II ligi, ale przy al. Unii kojarzy się bardzo źle. To właśnie z nimi Ełkaesiacy mierzyli się w finale baraży o Ekstraklasę w 2021 roku. Byli murowanym faworytem, grali u siebie. I przegrali 0:1 po bramce Serhija Krykuna, który dziś reprezentuje ŁKS.
Jeśli podopieczni trenera Szoki zachowają swoją pozycję to przystąpią do baraży. W nich mają spore szanse i wydaje się, że mogą być faworytem. Z drugiej strony w barażach zazwyczaj najsłabiej wypadają właśnie faworyci...
Mamy szansę na powrót derbów Łodzi. Gdyby ostatecznie Widzew się utrzymał, a ŁKS awansował, to w przyszłym sezonie bylibyśmy świadkami 71. i 72. derbów. Co ciekawe, dopiero po raz piąty w XXI. wieku oglądalibyśmy tę rywalizację poziomie Ekstraklasy. Oczywiście istnieje też opcja, że ŁKS nie awansuje, a RTS spadnie, ale wolelibyśmy nie brać jej pod uwagę.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.