Tym razem napastnikiem Widzewa ma się interesować 1. FC Koeln. Oficjalnej oferty jednak nie ma.
Nie kończy się serial związany z możliwym odejściem Imada Rondicia z Widzewa. Bośniacki napastnik jesienią strzelił 9 goli w PKO Ekstraklasie i co za tym idzie wypromował się. Chętnych na jego pozyskanie nie brakuje zarówno w Polsce, jak i za granicą i to z wielu kierunków.
Tej zimy mówiło się już m.in. o zainteresowaniu Lecha Poznań oraz Rakowa Częstochowa. Klub spod Jasnej Góry złożył nawet dwie oferty. Jak wiadomo nieoficjalnie, pierwszą za 700 tysięcy euro, a drugą - gdy Widzew odrzucił pierwszą propozycję - na milion euro. To dla łódzkiego wciąż za mało, chociaż z Rakowem miał już się porozumieć w sprawie swojego kontraktu sam piłkarz.
Za ile z Widzewa odejście Imad Rondić?
Milion to za mało, bo Ujpest Budapeszt miał oferować półtora. Tyle że w tym przypadku z klubem nie porozumiał się Rondić. Dziennikarz donosili jeszcze o zainteresowaniu koreańskiego Seol FC. W sobotni wieczór dziennikarz niemieckiego Sky Sports napisał, że Rondicia chce u siebie 1. FC Koeln. To wicelider 2. Bundesligi. Klub bardzo chce wrócić do elity i potrzebuje nowego napastnika. Patrick Berger napisał, że napastnikiem Widzewa interesuje się również bułgarski Ludogorec Razgrad.
Dziennikarz z Niemiec pisze jednak, że na ostatniej prostej jest transfer Rondicia do Kolonii. Widzew miałby zarobić od 1 do 1,2 miliona euro.
Głos w tej sprawie zabrał już prezes Michał Rydz. - Za Imada Rondicia nie ma w tym momencie ani oficjalnej oferty, ani nawet zapytania z FC Koeln. Na teraz to dla nas informacja medialna - powiedział portalowi Meczyki.pl prezes Widzewa. Później skomentował sprawę na platformie X.
Przypomnijmy, że Bośniak ma z łódzkim klubem kontrakt ważny do końca czerwca, ale jest w nim zapis o automatycznym przedłużeniu umowy po rozegraniu określonej liczby minut. Brakuje już niewiele, bo jesienią Rondić był podstawowym graczem Widzewa. Gdyby odszedł, to w kadrze z nominalnych "dziewiątek" pozostają Saiid Hamulić, Hubert Sobol oraz Daniel Gryzio. W Widzewie liczą zwłaszcza na tego pierwszego.

Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.