Konflikt z trenerem Widzewa? Mateusz Dróżdż wyjaśnia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Konflikt z trenerem Widzewa? Mateusz Dróżdż wyjaśnia - Zdjęcie główne

Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożna18 maja po północy Mateusz Dróżdż poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o tym, że przestał pełnić funkcję prezesa Widzewa Łódź. Czy jednym z powodów był konflikt z Januszem Niedźwiedziem? Mateusz Dróżdż wyjaśnia.  Prezes miał nie po drodze z trenerem Widzewa? Z dniem 17 maja Mateusz Dróżdż przestał pełnić funkcję prezesa Widzewa Łódź.  Jednym z powodów, przez które Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Mateusza Dróżdża miał być konflikt z trenerem pierwszej drużyny Widzewa, Januszem Niedźwiedziem. Po ostatniej porażce z Górnikiem Zabrze ówczesny prezes Dróżdż poszedł do szatni i stanowczo zakomunikował trenerowi, że chciałby widzieć go w poniedziałek w swoim biurze. Mateusz Dróżdż zaprzeczył jednak, że między nim a szkoleniowcem miał być jakiś głębszy konflikt.- Nie miałem, żadnego konfliktu z Trenerem.

18 maja po północy Mateusz Dróżdż poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o tym, że przestał pełnić funkcję prezesa Widzewa Łódź. Czy jednym z powodów był konflikt z Januszem Niedźwiedziem? Mateusz Dróżdż wyjaśnia. 

Prezes miał nie po drodze z trenerem Widzewa?

Z dniem 17 maja Mateusz Dróżdż przestał pełnić funkcję prezesa Widzewa Łódź.  Jednym z powodów, przez które Rada Nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Mateusza Dróżdża miał być konflikt z trenerem pierwszej drużyny Widzewa, Januszem Niedźwiedziem.

Po ostatniej porażce z Górnikiem Zabrze ówczesny prezes Dróżdż poszedł do szatni i stanowczo zakomunikował trenerowi, że chciałby widzieć go w poniedziałek w swoim biurze. Mateusz Dróżdż zaprzeczył jednak, że między nim a szkoleniowcem miał być jakiś głębszy konflikt.

- Nie miałem, żadnego konfliktu z Trenerem. Po meczu z Górnikiem zszedłem do szatni i przekazałem, że w poniedziałek zapraszam do biura. Trener nie był zadowolony i wcześniej udał się do właściciela  ale normalnie potem współpracowaliśmy, nie było konfliktu - napisał w swoich mediach społecznościowych były prezes Widzewa - z trenerem pożegnałem się w normalnych stosunkach - dodał. 

Mateusz Dróżdż przyznał, że wezwał Janusza Niedźwiedzia do siebie w dość stanowczy sposób, „szarpiąc” przy tym drzwiami. 38-latek powtórzył jednak, że żadnego konfliktu z 41-letnim szkoleniowcem nie było.

- Stanowczo i szarpnąłem drzwiami. Po 5tej porażce z rzędu u siebie  trudno być zadowolony, ale żadnego konfliktu nie miałem z trenerem - zaznaczył były prezes.

Rozwiń
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo