Koniec marzeń Widzewa o Europie. Teraz już tylko walka o utrzymanie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Koniec marzeń Widzewa o Europie. Teraz już tylko walka o utrzymanie - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Piłkarzom Widzewa została walka o utrzymanie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaWidzew odpadł z pucharu i może skupić się na walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Ale pod wodzą jakiego trenera?
reklama

Jesienią piłkarze Widzewa w lidze wyglądali słabo, ale w pucharze jeszcze jakoś sobie radzili. Dzięki temu udało im się dotrzeć do ćwierćfinału tych rozgrywek. O półfinał mieli zmierzyć się z GKS-em Katowice. Rywal jak najbardziej do przejścia. Patrząc na to, że w grze o trofeum pozostały jeszcze takie zespoły jak Zawisza Bydgoszcz, Chojniczanka Chojnice czy Avia Świdnik, wydawało się, że szanse RTS-u na finał są realne. 

Niestety, tak jak dwa lata temu w Krakowie, tak teraz w Katowicach zakończyły sie marzenia Łodzian o wielkim finale na Stadionie Narodowym. Widzew przegrał po serii rzutów karnych. Mówi się, że to loteria, ale to nieprawda. To pojedynek mentalny, ale też wyzwanie dla trenerów. To oni decydują kto będzie strzelać, w jakiej kolejności itp. I tu nawet nie kamyczek, a głaz do ogródka trenera Jovicevicia.

reklama

Siedem minut przed końcem dogrywki ściągnął z boiska Sebastiana Bergiera, który jest etatowym wykonawcą rzutów karnych. Mało tego, wprowadzony za Bergiera Mariusz Fornalczyk został wyznaczony do strzelania w czwartej serii. To dość oczywiste, że to może być seria, która będzie decydować o losach meczu. I potencjalnie ma o niej decydować zawodnik, o którym każdy wie, że ma problemy z "podpalaniem się" w decydujących momentach.  

Kiedyś Michael Ameyaw w barwach Widzewa podszedł do rzutu karnego w Częstochowie w meczu ze Skrą. To była 90. minuta meczu, a na tablicy był remis 1:1. Łodzianie walczyli o awans do I ligi. Nastoletni Ameyaw został wypchnięty do wykonywania jedenastki przez mało odważnych kolegów z drużyny. Nie trafił i ciągnęło się to za nim przez jakiś czas. Oby tak samo nie było z Fornalczykiem, bo to bardzo zdolny piłkarz, który potrzebuje odpowiedniej opieki w klubie. Widzew chyba póki co mu jej nie zapewnia. 

reklama

Skończyły się marzenia o Narodowym, o pierwszych od lat trofeum, od powrocie do Europy. Teraz czerwono-biało-czerwoni mogą skupić się już tylko na grze o utrzymanie. Sytuacja jest bardzo trudna, choć punktowo wydaje się, że nie jest tak źle. Patrząc na terminarz Łodzian - jest źle. Widzew musi jednak podjąć rękawice. Pytanie tylko, pod wodzą jakiego trenera?

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo