Kapuadi kończy Mundial
To była piękna przygoda. DR Konga pojechała na Mundial po raz pierwszy od 1974 roku. W grupie rywalizowała z Portugalią, Kolumbią i Uzbekistanem. Zdobyła cztery punkty i awansowała do 1/16 turnieju. Tam czekała na nich naszpikowana gwiazdami drużyna Anglii. Wynik otworzyli gracze z Afryki, ale Anglicy odwrócili losy meczu i zwyciężyli 2:1. To oznacza, że DR Konga wraca do domu.
Dla Widzewa to dobra wiadomość. Oczywiście, każdy dzień Widzewskiego reprezentanta w USA to wielki prestiż, ale i spora korzyść finansowa, jednak Łodzianom w tym momencie dużo bardziej potrzebna jest obecnośc Kapuadiego w przygotowaniach do nowego sezonu. Aleksandar Vuković i tak będzie musiał jeszcze trochę poczekać na Kapuadiego, bo ten z pewnością otrzyma dodatkowe wolne. Na Mundialu obrońca zagrał w dwóch meczech: przeciwko Portugalii i Uzbekistanowi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.