W sobotę Widzew zakończy sezon w Sercu Łodzi meczem z Koroną Kielce. Nie wszyscy piłkarze pożegnają się z boiska z kibicami.
Na pewno zabraknie Dominika Kuna. Podstawowy pomocnik drużyny w ostatnim meczu z Radomiakiem zobaczył czwartą żółtą kartkę i dla niego sezon już się zakończył. Kolegów będzie wspierał z trybun razem z kilkunastotysięczną rzeszą fanów.
Przeciwko Koronie nie zagra też Jordi Sanchez, którego nie było w kadrze zespołu już w Radomiu. Wcześniej Hiszpan grał, ale na blokadach. Kontuzja stopy piłkarza jest na tyle poważna - mówi się o pęknięciu kości - że nie ma już mowy o grze.
Idole kibiców Widzewa walczą
Nie wiadomo do końca, co z Markiem Hanouskiem. Klub informował oficjalnie, że Czech jest chory. W sobotę może być już zdrowy, ale to nie znaczy, że w pełni sił. Choroba i przerwa w treningach na pewno zrobią swoje. Może Hanousek będzie w kadrze, ale nie zagra od początku. Dla niego sezon był udany, na pewno chciałby pożegnać się z kibicami. Jego występ stoi pod znakiem zapytania.
To samo dotyczy Bartłomieja Pawłowskiego, chyba największego idola kibiców, zdobywcy 10 goli w tym sezonie. Pawłowski na pewno bardzo chciałby pożegnać się z kibicami w Sercu Łodzi, najlepiej bramką. W Radomiu zszedł z boiska w 33. minucie z powodu urazu mięśnia, ale to piłkarz z charakterem. Pawłowski chce zagrać i walczy o to.
Mecz z Koroną, który zakończy sezon, rozpocznie się w sobotę o godzinie 17.30, tak jak wszystkie mecze ostatniej kolejki PKO Ekstraklasy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.